Jeszcze nie zdążyliśmy dobrze ochłonąć po sensacji związanej z 1I/ʻOumuamua i 2I/Borisov, a już nadciąga kolejny przybysz spoza Układu Słonecznego. Naukowcy z systemu ATLAS (Asteroid Terrestrial-impact Last Alert System) poinformowali, że 1 lipca 2025 roku odkryli nową międzygwiezdną kometę – 3I/ATLAS. To dopiero trzeci znany obiekt międzygwiezdny w historii obserwacji astronomicznych.
Choć jej trajektoria nie zagraża Ziemi, to sama natura i zachowanie 3I/ATLAS budzą ogromne zainteresowanie. Skąd przybyła? Jak wygląda? I czy mamy szansę ją zobaczyć?
Kosmiczny włóczęga spoza naszego podwórka
3I/ATLAS to kometa, która przybyła z przestrzeni międzygwiezdnej – czyli spoza granic naszego Układu Słonecznego. Zanim dotarła w okolice Słońca, prawdopodobnie przez miliony lat dryfowała przez pustkę kosmosu, wyrzucona z innego systemu planetarnego w wyniku grawitacyjnych zawirowań.
Obecne dane wskazują, że jądro komety ma od 0,3 do 5,6 kilometra średnicy, co czyni ją porównywalną z typowymi kometami Układu Słonecznego. Wokół jądra zaobserwowano także komę i warkocz, czyli ślady aktywności sublimacyjnej – lodowe cząsteczki parują pod wpływem ciepła Słońca, tworząc charakterystyczny „ogon”.

Najbliżej Słońca – ale daleko od nas
Według obliczeń NASA, 3I/ATLAS zbliży się najbardziej do Słońca pod koniec października 2025 roku, osiągając dystans około 1,4 jednostki astronomicznej (AU) – czyli mniej więcej tyle, co odległość Ziemi od Marsa.
Najbliżej naszej planety znajdzie się na około 1,8 AU, czyli 270 milionów kilometrów. Nie ma więc żadnego ryzyka kolizji – możemy spać spokojnie.
Czy zobaczymy 3I/ATLAS na niebie?
Tu niestety kończy się część ekscytująca dla miłośników nocnego nieba. Wszystko wskazuje na to, że 3I/ATLAS nie będzie widoczna gołym okiem.
Astronomowie szacują, że nawet w momencie maksymalnego zbliżenia kometa będzie zbyt słaba i zbyt blisko Słońca w niebie, by można ją było dostrzec bez pomocy teleskopu. Potrzebny będzie co najmniej 20-centymetrowy teleskop amatorski, by zarejestrować jej blask i warkocz.
Dodatkowo, jej pozycja na niebie sprawi, że z terytorium Polski (szczególnie północnej) obiekt będzie bardzo nisko nad horyzontem, często w zanurzeniu w blasku wschodzącego lub zachodzącego Słońca.

Dlaczego mimo wszystko warto się nią zainteresować?
Choć 3I/ATLAS nie stanie się „kometą roku” w sensie wizualnym, to naukowo – jest prawdziwym skarbem. To kolejna okazja, by przyjrzeć się materii spoza naszego Układu Słonecznego i porównać ją z lokalnymi kometami.
Obserwacje z teleskopów takich jak James Webb Space Telescope, Hubble czy sond znajdujących się w okolicach Marsa i Jowisza, mogą dostarczyć informacji o składzie chemicznym tej komety. To klucz do zrozumienia, czy procesy tworzenia planet i komet w innych systemach są podobne do naszych.
Kosmiczne okno na inne światy
3I/ATLAS to nie tylko kolejny „kamień” przelatujący przez Układ Słoneczny. To przebłysk obcego świata, próbka materii z innego zakątka galaktyki.
Dla astronomów to szansa na naukowy wgląd w procesy, które kształtują planety i komety w obcych układach. Dla reszty z nas – przypomnienie, że kosmos to nie pustka, lecz nieustanny taniec miliardów obiektów, z których każdy ma swoją historię.
📅 Najważniejsze daty:
- Odkrycie: 1 lipca 2025 r.
- Peryhelium (najbliżej Słońca): koniec października 2025 r.
- Najbliżej Ziemi: ~1,8 AU (~270 mln km)
- Widoczność gołym okiem: brak — możliwa jedynie teleskopowo
Źródła: NASA, Planetary Society, Space.com, EarthSky, Hubble Space Telescope Program
















