W świecie polskiego kina, gdzie relacje często są skrzętnie ukrywane przed mediami, szczera wypowiedź aktora Mateusza Kościukiewicza o jego małżeństwie z reżyserką Małgorzatą Szumowską wywołała niemałe poruszenie. Para, która na co dzień unikała publicznego komentowania swojego związku, postanowiła przełamać milczenie. Kościukiewicz w jednym z wywiadów po raz pierwszy szczegółowo opowiedział o codzienności u boku żony, która jest od niego starsza o 13 lat, oraz o wyzwaniach, jakie niesie ze sobą życie w centrum uwagi show-biznesu.
Początek związku za zamkniętymi drzwiami
Mateusz Kościukiewicz i Małgorzata Szumowska poznali się na planie filmowym, gdzie naturalna profesjonalna współpraca przerodziła się w głębsze uczucie. Przez długi czas ich związek rozwijał się z dala od fleszy i nagłówków tabloidów. Jak przyznaje aktor, była to świadoma decyzja obojga, mająca na celu ochronę prywatności i budowanie relacji na solidnych fundamentach, z dala od zewnętrznych presji. „Chcieliśmy, aby nasza miłość dojrzewała w spokoju, bez nieustannej oceny z zewnątrz” – podkreśla Kościukiewicz.
Różnica wieku: wyzwanie czy atut?
Trzynastoletnia różnica wieku między małżonkami często staje się przedmiotem komentarzy i domysłów. Aktor nie ukrywa, że na początku ich drogi spotykali się z różnymi, często krzywdzącymi, opiniami. „Ludzie czasem patrzą przez pryzmat metryki, zamiast widzieć dwoje ludzi, którzy się kochają i wspierają” – mówi. Jednak, jak zaznacza, w ich codziennym życiu wiek nie odgrywa kluczowej roli. Znacznie ważniejsze są wspólne pasje, podobne spojrzenie na świat i sztukę oraz wzajemny szacunek. Szumowska, jako doświadczona i nagradzana reżyserka, jest dla niego nie tylko partnerką życiową, ale także mentorką i inspiratorką w zawodowych sprawach.
Życie w świetle reflektorów
Bycie częścią pary znanych osobistości kina wiąże się z nieustanną ciekawością mediów i opinii publicznej. Kościukiewicz przyznaje, że nauczyli się z Szumowską pewnych mechanizmów obronnych. „Staramy się oddzielać życie zawodowe od prywatnego. Nie udostępniamy wszystkiego w mediach społecznościowych, nie komentujemy każdego spotkania. To nasza oaza normalności”
– wyjaśnia. Ich strategią jest również wspólne stawianie czoła trudnym pytaniom i prezentowanie zjednoczonego frontu, co, jak twierdzą, wzmacnia ich związek.Wspólna praca i prywatność
Mimo że oboje działają w tej samej branży, potrafią znaleźć zdrowy balans między współpracą a autonomią. Kościukiewicz wielokrotnie występował w filmach Szumowskiej (m.in. w „Body/Ciało” czy „Mug”), co wymagało od nich dużej dojrzałości i umiejętności oddzielenia ról zawodowych od małżeńskich. „Na planie jestem aktorem, a ona reżyserem. To jasno określone relacje. Potem wracamy do domu i jesteśmy po prostu Małgosią i Mateuszem” – opisuje. Ta umiejętność przełączania się jest, ich zdaniem, kluczowa dla harmonii.
Ich dom jest miejscem, gdzie celebrują zwykłe, codzienne rytuały – wspólne gotowanie, spacery z psem, czytanie. To właśnie w tej zwyczajności upatrują siły swojego małżeństwa. Kościukiewicz podkreśla, że mimo artystycznych dusz, cenią sobie stabilność i poczucie bezpieczeństwa, które daje im rodzina. Wypowiedź aktora rzuca nowe światło na związek, który przez wiele lat owiany był aurą tajemnicy. Pokazuje, że za medialnym obrazem „nietypowej pary” kryje się zwykła, choć niepozbawiona wyzwań, miłość dwojga ludzi połączonych wspólnymi wartościami i głębokim uczuciem.
Foto: images.iberion.media
















