Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował wstępne, długoterminowe prognozy na początek maja 2026 roku, które mogą zrewidować plany milionów Polaków. Według synoptyków, nadchodząca majówka, będąca tradycyjnie startem sezonu turystycznego, może przynieść wyjątkowo niekorzystne warunki atmosferyczne, określane już jako „anomalie”.
Deszczowy paraliż na początku maja
Modele prognostyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo utrzymywania się rozległego układu niskiego ciśnienia nad Europą Środkową. Oznacza to, że zamiast słonecznej, wiosennej aury, możemy spodziewać się przedłużającego się okresu opadów deszczu, niskiego zachmurzenia i porywistych wiatrów. Synoptycy ostrzegają przed tzw. „deszczowym paraliżem”, który może sparaliżować ruch na drogach, szczególnie w kierunkach wyjazdowych nad morze i w góry, oraz znacząco ograniczyć aktywności na świeżym powietrzu.
Gospodarcze konsekwencje dla kurortów
Ta prognoza to zła wiadomość dla branży turystycznej. Hotele, pensjonaty, restauracje i inne podmioty w nadmorskich miejscowościach oraz ośrodkach górskich, które zwykle notują w tym czasie pierwsze, znaczące przychody, mogą odczuć spadek rezerwacji. „Sezon zaczyna się właśnie na majówkę. Kilka dni złej pogody potrafi zniechęcić klientów na wiele tygodni i odbić się na wynikach finansowych całego lata” – komentuje anonimowo właściciel kilku kwater w Karkonoszach. Lokalne samorządy, które inwestują w wiosenne imprezy i festyny, również mogą być zmuszone do zmiany planów lub poniesienia dodatkowych kosztów związanych z zabezpieczeniem eventów przed deszczem.
Czy temperatury w majówkę 2026 mocno rozczarują?
Oprócz opadów, problemem mogą być również temperatury. Wstępne wyliczenia nie wskazują na przyjazną, majową ciepłotę. Przewidywane wartości maksymalne mają oscylować w wielu regionach kraju wokół 10-15 stopni Celsjusza, a nocą mogą występować przymrozki, szczególnie na wschodzie i południu Polski. To wartości typowe raczej dla marca niż dla długiego weekendu majowego. Dla porównania, średnia temperatura maksymalna dla Polski w pierwszych dniach maja wynosi około 17-18°C.
„Prognozy długoterminowe, zwłaszcza z takim wyprzedzeniem, obarczone są dużą niepewnością. Jednak zgodność kilku modeli w wskazywaniu na chłodny i deszczowy scenariusz jest na tyle wysoka, że warto już teraz brać go pod uwagę w planowaniu” – podkreśla rzecznik IMGW.
Eksperci tłumaczą te potencjalne anomalie złożonymi procesami oceanicznymi i cyrkulacją atmosferyczną w skali globalnej. Wpływ mogą mieć m.in. zjawiska zachodzące na Pacyfiku czy stan pokrywy lodowej w Arktyce, które zaburzają typowe schematy pogodowe dla naszej szerokości geograficznej.
Planowanie z rezerwą i alternatywy
Co w takiej sytuacji mogą zrobić planujący majówkę? Specjaliści od turystyki radzą: Elastyczność w rezerwacjach: Wybierać oferty z możliwością darmowej zmiany terminu lub odwołania.Poszukiwanie alternatyw: Rozważyć wyjazdy do miast z bogatą ofertą kulturalną (muzea, galerie, kina) lub skorzystać z oferty term i aquaparków.Odpowiednie przygotowanie: Nawet jeśli prognoza się nie sprawdzi, warto spakować się na każdą pogodę – niezbędna będzie solidna kurtka przeciwdeszczowa, ciepłe ubrania i nieprzemakalne obuwie.
Kolejne, bardziej precyzyjne prognozy IMGW na maj 2026 pojawią się na kilka tygodni przed samym wydarzeniem. Wtedy też będzie wiadomo, czy czarne scenariusze się potwierdzą, czy może jednak dynamika atmosfery zaskoczy nas pozytywnie. Na razie jednak, planując najdłuższy weekend 2026 roku, lepiej zachować zdrowy dystans i przygotować się na gorszą wersję pogodową.
Foto: images.iberion.media
















