Na rynku nieruchomości rolnych pojawiła się jedna z największych ofert ostatnich lat. W obwodzie czernichowskim na Ukrainie na sprzedaż wystawione zostało kompleksowe, działające przedsiębiorstwo rolne o powierzchni aż 6700 hektarów. Transakcja obejmuje nie tylko ogromny areał ziemi uprawnej, ale także nowoczesną infrastrukturę magazynową, co czyni ją wyjątkowo atrakcyjną dla poważnych inwestorów z branży agro.
Co składa się na ofertę?
Sercem oferty jest oczywiście ziemia. 6,7 tysiąca hektarów to obszar porównywalny z powierzchnią średniej wielkości miasta. Grunty są w pełni zagospodarowane i gotowe do prowadzenia dalszej działalności rolniczej. Kluczowym elementem, który znacząco podnosi wartość całego przedsięwzięcia, jest własna, rozbudowana logistyka.
Do kompleksu należy bowiem magazyn zbożowy o łącznej pojemności 30 tysięcy ton. Taka pojemność pozwala na bezpieczne składowanie dużych zbiorów, zapewniając elastyczność w zarządzaniu produktem i optymalizację momentu sprzedaży. Posiadanie własnych silosów eliminuje zależność od zewnętrznych podmiotów logistycznych i generuje dodatkowe źródło przychodu.
Dodatkowe aktywa i kontekst inwestycyjny
Jak wskazują źródła zbliżone do transakcji, w pakiecie znajduje się „znacznie więcej”. Można się spodziewać, że chodzi o pełne zaplecze techniczne niezbędne do prowadzenia tak dużego gospodarstwa: park maszynowy (ciągniki, kombajny, siewniki), warsztaty, budynki administracyjne oraz możliwe prawo do dzierżawy dodatkowych gruntów. To kompletny, działający organizm rolniczy.
Inwestycja w ukraińskie rolnictwo od lat przyciąga kapitał zagraniczny ze względu na żyzne czarnoziemy, niskie koszty produkcji i ogromny potencjał. Obwód czernichowski, położony na północy Ukrainy, charakteryzuje się dobrymi warunkami glebowymi pod uprawę zbóż, rzepaku czy kukurydzy. Mimo wyzwań związanych z wojną, sektor rolny pozostaje filarem ukraińskiej gospodarki, a długoterminowe perspektywy są oceniane pozytywnie.
Wyzwania i szacowanie wartości
Cena wywoławcza ustalona została na poziomie 9 milionów dolarów amerykańskich. Dla inwestora oznacza to konieczność przeprowadzenia głębokiego due diligence, uwzględniającego nie tylko stan techniczny majątku, ale także kwestie prawne związane z własnością ziemi na Ukrainie (obowiązują tam moratorium na sprzedaż gruntów rolnych osobom prawnym i cudzoziemcom, jednak możliwe są długoterminowe dzierżawy) oraz ocenę ryzyka geopolitycznego.
Niemniej, dla międzynarodowego funduszu inwestycyjnego, konsorcjum rolniczego lub zamożnego inwestora indywidualnego, może to być historyczna okazja. Przejęcie gotowego, dużego przedsiębiorstwa z infrastrukturą to szybsza i często bezpieczniejsza ścieżka ekspansji niż mozolne wykupywanie i scalanie mniejszych działek.
Takie oferty pojawiają się niezwykle rzadko. To nie jest sprzedaż samej ziemi, to sprzedaż w pełni funkcjonalnego biznesu rolnego z kluczowym elementem, jakim jest własna baza magazynowo-logistyczna. To zupełnie inna liga inwestycji – komentuje anonimowo analityk rynku ziemi rolnej.
Oferta z pewnością wzbudzi zainteresowanie zarówno ukraińskich oligarchów, jak i zagranicznych graczy, szczególnie z Europy Środkowej. Sukces transakcji będzie zależał od przejrzystości procesu sprzedaży, realnej wyceny aktywów oraz zdolności nowego właściciela do zarządzania tak rozległym przedsięwzięciem w dynamicznych i wymagających warunkach.
Foto: pliki.farmer.pl
















