Przegrana Viktora Orbána w węgierskich wyborach parlamentarnych postawiła pod znakiem zapytania przyszłość politycznego azylu Zbigniewa Ziobry. Były minister sprawiedliwości, który od ponad roku przebywa w Budapeszcie, udzielił wywiadu Polsat News, w którym skierował ostre oskarżenia pod adresem premiera Donalda Tuska.
Koniec ochrony? Ziobro w obliczu zmiany władzy na Węgrzech
Decyzja ustępującego premiera Węgier, Viktora Orbána, o przyznaniu Ziobrze azylu politycznego była szeroko komentowana w Polsce i stała się symbolem napiętych relacji między Warszawą a Budapesztem. Zwycięstwo opozycji pod przywództwem Petera Magyara otwiera nowy rozdział. Nowy rząd będzie musiał zająć stanowisko w sprawie obecności polskiego polityka, co może prowadzić do jego ekstradycji. Eksperci prawa międzynarodowego podkreślają, że azyl polityczny nie jest ochroną dożywotnią i może zostać cofnięty przez nowe władze, zwłaszcza jeśli uznają, że podstawy do jego przyznania były wątpliwe.
„Jestem uczciwym człowiekiem”. Ziobro broni swojej pozycji
W wywiadzie Zbigniew Ziobro stanowczo odrzucił wszystkie zarzuty stawiane mu przez polskie władze i prokuraturę. Podkreślił, że jego pobyt za granicą jest wymuszony i wynika z obawy przed politycznymi represjami w kraju. „Moja decyzja o pozostaniu poza Polską nie jest ucieczką przed wymiarem sprawiedliwości, ale przed bezprawiem” – stwierdził były szef resortu sprawiedliwości. Jego zdaniem, zmiana władzy w Polsce w 2023 roku doprowadziła do instrumentalnego wykorzystania organów ścigania do walki z politycznymi oponentami.
Ostrzeżenia pod adresem premiera Tuska
Najbardziej wyrazistym fragmentem rozmowy były słowa Ziobry skierowane do Donalda Tuska. Polityk Suwerennej Polski oskarżył premiera o notoryczne łamanie prawa i konstytucji. „Osobą, która regularnie i świadomie łamie prawo, jest Donald Tusk. To on powinien odpowiadać przed sądem za swoje działania, które podważają fundamenty państwa prawa” – powiedział Ziobro. Wśród zarzutów wymienił m.in. sposób obsadzania stanowisk w sądownictwie i prokuraturze, co jego zdaniem narusza zasadę niezawisłości sędziowskiej.
Reakcje w Polsce i pytania o przyszłość
Wypowiedzi Ziobry wywołały natychmiastowe reakcje w polskiej przestrzeni publicznej. Przedstawiciele rządu odrzucili zarzuty, nazywając je próbą odwrócenia uwagi od własnych problemów prawnych byłego ministra. Rzecznik rządu, Piotr Müller, stwierdził, że Ziobro powinien wrócić do Polski i stanąć przed sądem, zamiast z bezpiecznej odległości rzucać oskarżenia. Jednocześnie w opozycyjnych kręgach prawicowych wywiad został odebrany jako ważny głos w obronie wolności politycznej.
Sytuacja jest dynamiczna. Kluczowe będą teraz decyzje nowych węgierskich władz. Peter Magyar, lider zwycięskiej koalicji, zapowiedział wcześniej „ponowne przejrzenie” kontrowersyjnych decyzji rządu Orbána, co może dotyczyć również sprawy azylu dla polskich polityków. W tle pozostaje także kwestia byłego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego, który również przebywa na Węgrzech. Sprawa Ziobry staje się więc nie tylko polskim wewnętrznym problemem, ale także elementem szerszej gry dyplomatycznej w regionie Europy Środkowej.
Niepewność co do dalszych losów Zbigniewa Ziobry rośnie. Czy nowy rząd w Budapeszcie podtrzyma decyzję poprzednika, czy też uzna, że podstawy azylu wygasły wraz ze zmianą władzy w Warszawie? Odpowiedź na to pytanie będzie miała znaczenie nie tylko dla samego zainteresowanego, ale także dla kształtu relacji polsko-węgierskich w nadchodzących latach.
Foto: images.iberion.media
















