Powrót mistrzyni kina wojennego
Po ośmioletniej przerwie od reżyserii, Kathryn Bigelow, laureatka Oscara za „The Hurt Locker”, powraca z nowym projektem. „Dom pełen dynamitu” to film wyprodukowany przez Netflix, który już wzbudza spore emocje wśród krytyków i widzów.
Apokaliptyczna wizja świata
Film przedstawia alternatywną rzeczywistość, w której świat stoi na krawędzi zagłady. Bigelow, znana z doskonałego operowania napięciem, tym razem przenosi nas w świat pełen niepewności i lęku przed nieuchronnym końcem.
Królowa kina wojennego powróciła w naprawdę godnym stylu i udowodniła, że wciąż ma oko do scen
- podkreślają krytycy.
Mieszanka stylów i gatunków
„Dom pełen dynamitu” to interesujące połączenie kilku konwencji filmowych. Jak zauważają recenzenci, film oferuje:
- Wybitne aktorstwo obsady
- Doskonałe rozwiązania techniczne
- Stopniowo budowane napięcie
- Intrygującą fabułę
Niedosyt po seansie
Mimo wielu zalet, film nie jest pozbawiony wad. Niektórzy krytycy zwracają uwagę, że ostatecznie produkcja nie dostarcza w pełni satysfakcjonującego doświadczenia. Pomysł, który początkowo wydaje się obiecujący, w finale nie do końca spełnia pokładane w nim nadzieje.
Współpraca z Netflixem
Warto zauważyć, że jest to pierwszy projekt Bigelow zrealizowany dla platformy streamingowej. Ten ruch pokazuje, jak ważne stały się platformy VOD dla uznanych twórców filmowych. Dla widzów oznacza to możliwość obejrzenia najnowszego dzieła reżyserki bez wychodzenia z domu. Darmowe filmy online
„Dom pełen dynamitu” z pewnością będzie jednym z bardziej dyskutowanych filmów tego sezonu, choć nie wszystkim widzom przypadnie do gustu w równym stopniu.
Foto: www.unsplash.com
















