Wraz z nadejściem wiosny na straganach i w sklepach pojawiają się pierwsze truskawki. Dla wielu konsumentów to wyczekiwany moment, który niestety często kończy się rozczarowaniem i stratą pieniędzy. Inspekcje handlowe, w tym Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), regularnie ujawniają nieprawidłowości, które uderzają bezpośrednio w portfele klientów. Jak rozpoznać oszustwo i upewnić się, że kupujemy prawdziwie polski produkt?
Rynkowa mistyfikacja w praktyce
Najczęstszym oszustwem jest sprzedaż truskawek importowanych pod szyldem polskich. Sprzedawcy wykorzystują tęsknotę za rodzimym, sezonowym smakiem i świadomie wprowadzają klientów w błąd. Owoce z Hiszpanii, Grecji czy Włoch, które trafiają na rynek wcześniej, bywają prezentowane jako lokalne, choć różnią się smakiem, aromatem i często trwałością. Inną praktyką jest sprzedaż owoców o niższej jakości pod warstwą pięknie wyglądających sztuk. Klient widzi atrakcyjny wierzch opakowania, podczas gdy na dole kryją się miękkie, przejrzałe lub nawet lekko nadpsute owoce.
Jak odróżnić polskie truskawki od importowanych?
Eksperci podkreślają, że kluczowe są trzy elementy: sezon, wygląd i zapach. Rodzime truskawki pojawiają się masowo dopiero od połowy maja do lipca. Wcześniejsze oferty z dużym prawdopodobieństwem dotyczą owoców z importu. Polskie truskawki charakteryzują się intensywnym, słodkim aromatem, który wyczuwalny jest już z daleka. Mają jednolity, głęboki czerwony kolor, często z charakterystycznym połyskiem. Owoce importowane, hodowane często w szklarniach i transportowane na duże odległości, mogą być większe, bardziej regularne, ale też twardsze i mniej pachnące. Ich smak bywa bardziej wodnisty.
Konsument powinien być czujny i pytać o pochodzenie towaru. Sprzedawca ma obowiązek podać tę informację. Jeśli jej unika lub jest nieprecyzyjny, to pierwszy sygnał ostrzegawczy – mówi przedstawiciel IJHARS.
Działania inspekcji i prawa konsumenta
IJHARS prowadzi regularne kontrole na targowiskach i w punktach sprzedaży. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, takich jak brak informacji o kraju pochodzenia, wprowadzające w błąd oznaczenia czy fałszowanie wagi, nakładane są surowe kary. Konsument, który padł ofiarą oszustwa, ma prawo do reklamacji. Warto zachować paragon i sfotografować produkt. Reklamację można składać bezpośrednio u sprzedawcy, a w przypadku braku reakcji – w powiatowym lub miejskim rzeczniku konsumentów.
Na co zwracać uwagę przy zakupie?
- Szypułki: Świeże, polskie truskawki często mają zielone, elastyczne szypułki. Zwiędnięte, suche liście wskazują na dłuższe przechowywanie.
- Kolor i zapach: Intensywny aromat i jednolity kolor to znaki rozpoznawcze dobrych, dojrzałych w słońcu owoców.
- Miejsce zakupu: Bezpośredni zakup u sprawdzonego, lokalnego producenta na targu lub w gospodarstwie agroturystycznym minimalizuje ryzyko.
- Cena: Zbyt niska cena w stosunku do rynkowej średniej w sezonie powinna wzbudzić czujność. Produkcja krajowa wiąże się z wyższymi kosztami niż masowy import.
Sezon na truskawki to czas radości, ale i wzmożonej czujności. Wiedza i świadomość konsumencka są najlepszą bronią przeciwko nieuczciwym praktykom handlowym. Pytajmy, wąchajmy i dokładnie oglądajmy owoce, aby cieszyć się autentycznym smakiem polskiego lata, a nie gorzkim posmakiem oszustwa.
Foto: images.iberion.media
















