Już w najbliższą sobotę FC Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Getafe w ramach ligi hiszpańskiej. Według najnowszych doniesień z Półwyspu Iberyjskiego, w podstawowym składzie katalońskiego klubu może ponownie zabraknąć Roberta Lewandowskiego. To drugi taki przypadek w ostatnich tygodniach, co budzi wiele pytań wśród kibiców i ekspertów.
Trudne wybory Hansiego Flicka
Niemiecki szkoleniowiec, Hansi Flick, od początku sezonu musi mierzyć się z presją wyników oraz rotacją w składzie. W poprzednim meczu przeciwko Osasunie polski napastnik rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, co wywołało falę spekulacji na temat jego formy i relacji z trenerem. Według hiszpańskich mediów, Flick rozważa podobny scenariusz w starciu z Getafe, stawiając na młodszych i szybszych zawodników w ataku.
Dlaczego Lewandowski może odpoczywać?
Eksperci wskazują na kilka możliwych przyczyn tej decyzji. Po pierwsze, intensywny terminarz – Barcelona gra co kilka dni, a rotacja jest kluczowa, by uniknąć kontuzji. Po drugie, styl gry Getafe opiera się na agresywnym pressingu i fizycznej walce, co może nie sprzyjać 36-letniemu napastnikowi. Wreszcie, Flick może chcieć dać szansę innym graczom, takim jak Ferran Torres czy Raphinha, którzy w ostatnich meczach prezentują się coraz lepiej.
„Decyzje Flicka są podyktowane dobrem drużyny. Lewandowski wciąż jest kluczowym graczem, ale w Hiszpanii liczy się każdy szczegół – od zmęczenia po taktykę rywala” – komentuje były piłkarz Barcelony, Carles Puyol, w wywiadzie dla katalońskiego radia.
Statystyki i kontekst
Robert Lewandowski w tym sezonie strzelił 14 goli w La Lidze, co czyni go najlepszym strzelcem zespołu. Jednak w ostatnich pięciu meczach zdobył tylko dwie bramki, co może świadczyć o lekkim spadku formy. Dla porównania, w analogicznym okresie poprzedniego sezonu miał na koncie aż 7 trafień. Mimo to, jego wkład w grę – jakościowe podania i ściąganie obrońców – pozostaje nieoceniony.
Getafe, z kolei, to zespół, który w tym sezonie radzi sobie przeciętnie, zajmując 12. miejsce w tabeli. Jednak na własnym stadionie potrafi sprawić niespodziankę – w tym sezonie pokonali już Athletic Bilbao i zremisowali z Realem Madryt. Dlatego Flick może zdecydować się na bardziej defensywne ustawienie, co również wpływa na wybór napastnika.
Co dalej z Lewandowskim?
Niezależnie od sobotniego meczu, pozycja Lewandowskiego w Barcelonie wydaje się stabilna. Jego kontrakt obowiązuje do 2026 roku, a władze klubu wielokrotnie podkreślały, że liczą na jego doświadczenie w kluczowych momentach sezonu. Kibice mogą być jednak zaniepokojeni, jeśli rotacja stanie się stałym elementem taktyki Flicka. W piłce nożnej takie decyzje często decydują o końcowym sukcesie – jak pokazał przykład Manchesteru City w zeszłym sezonie, gdzie rotacja była kluczem do wygrania Ligi Mistrzów.
Foto: images.pexels.com
















