Głośna sprawa strongmana odroczona
W poniedziałek w Sądzie Rejonowym w Opolu miała rozpocząć się głośna rozprawa dotycząca Mariusza P., jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich strongmanów. Prokuratura postawiła mu zarzuty związane z nielegalnym promowaniem gier hazardowych w internecie. Jednak zamiast otwarcia przewodu sądowego, doszło do niespodziewanego zwrotu akcji – sędzia zdecydował o odroczeniu posiedzenia.
Dlaczego sprawa została odroczona?
Jak ustalili dziennikarze, powodem odroczenia były kwestie proceduralne związane z doręczeniem akt sprawy obrońcom oskarżonego. Mariusz P. nie stawił się osobiście na sali sądowej, a jego adwokat złożył wniosek o przełożenie terminu z uwagi na konieczność zapoznania się z obszernym materiałem dowodowym. Sąd przychylił się do wniosku, wyznaczając nowy termin rozprawy na przełom czerwca i lipca.
Kontekst prawny i społeczny
Sprawa Mariusza P. wpisuje się w szersze działania polskiego wymiaru sprawiedliwości wobec celebrytów i sportowców promujących hazard w sieci. W ostatnich latach podobne zarzuty usłyszało kilku influencerów oraz byłych uczestników programów telewizyjnych. Eksperci podkreślają, że promowanie nielegalnych gier hazardowych jest w Polsce przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 3. Według danych Ministerstwa Finansów, w 2025 roku zablokowano ponad 2 tysiące stron internetowych oferujących nielegalny hazard, a liczba postępowań w tej sprawie wzrosła o 30% w porównaniu z rokiem poprzednim.
Kim jest Mariusz P.?
Mariusz P. to wielokrotny mistrz świata strongman, który zdobył popularność dzięki występom w telewizji i udziałowi w walkach MMA. Jego nazwisko od lat jest synonimem siły i wytrzymałości. W ostatnim czasie jednak coraz częściej pojawiał się w kontekście biznesowym, promując różne produkty i usługi w mediach społecznościowych. Prokuratura zarzuca mu, że za pośrednictwem swoich profili reklamował platformy hazardowe bez wymaganej licencji.
„Promowanie hazardu przez osoby publiczne ma szczególnie szkodliwy wpływ na młodych ludzi, którzy mogą ulegać złudzeniu, że jest to łatwy sposób na zarobek” – mówi dr hab. Anna Kowalska, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego.
Co dalej?
Nowy termin rozprawy nie został jeszcze oficjalnie podany do publicznej wiadomości. Jeśli sąd uzna winę Mariusza P., grozi mu nie tylko kara więzienia, ale także wysoka grzywna. Sprawa budzi ogromne zainteresowanie mediów i fanów sportowca, którzy z niecierpliwością czekają na rozwój wydarzeń.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć

















