Legia Warszawa straci jednego ze swoich kluczowych zawodników. Radovan Pankov, który od 2023 roku bronił barw stołecznego klubu, poinformował, że po zakończeniu obecnego sezonu odejdzie z drużyny. Serb przyznał w rozmowie z portalem legia.net, że decyzja nie była łatwa, ale czuł się do niej zmuszony.
Dlaczego Pankov odchodzi?
28-letni defensor nie ukrywa, że wpływ na jego odejście miały kwestie pozasportowe. „Nie miałem wyboru” – przyznał w krótkim oświadczeniu. Choć nie zdradził szczegółów, spekuluje się, że przyczyną mogą być nieporozumienia z zarządem lub brak porozumienia w sprawie nowego kontraktu. Pankov trafił na Łazienkowską latem 2023 roku i szybko stał się filarem obrony Legii. W obecnym sezonie rozegrał 27 meczów we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 2 bramki i notując 3 asysty.
Konsekwencje dla Legii
Odejście Pankova to poważne osłabienie dla warszawskiej drużyny, która walczy o utrzymanie się w czołówce Ekstraklasy oraz o awans w europejskich pucharach. Serbski obrońca był nie tylko solidnym graczem defensywy, ale także liderem szatni. Jego brak może zmusić trenera Gonçalo Feio do sięgnięcia po młodszych zawodników lub poszukania zastępstwa na rynku transferowym. Według danych portalu Transfermarkt, wartość rynkowa Pankova wynosi około 1,5 miliona euro, co czyni go jednym z najcenniejszych piłkarzy w kadrze Legii.
Co dalej z karierą Serba?
Pankov nie ujawnił jeszcze swoich przyszłych planów, ale jego doświadczenie w lidze serbskiej oraz występy w europejskich pucharach z Legią mogą przyciągnąć zainteresowanie klubów z silniejszych lig. W przeszłości łączyły go plotki z zespołami z Rosji i Turcji. Eksperci są zgodni, że Serb bez problemu znajdzie nowego pracodawcę, a Legia może zarobić na jego transferze, jeśli zdecyduje się sprzedać go jeszcze przed wygaśnięciem kontraktu.
„Radovan to profesjonalista w każdym calu. Jego odejście to strata nie tylko dla drużyny, ale i dla całej ligi. Mamy nadzieję, że w ostatnich meczach pokaże jeszcze pełnię swojego potencjału” – skomentował anonimowo jeden z członków sztabu szkoleniowego Legii.
Decyzja Serba to kolejny cios dla kibiców Legii, którzy w ostatnich latach przyzwyczaili się do częstych zmian kadrowych. Teraz pozostaje im trzymać kciuki, aby zespół zdołał utrzymać wysoką formę bez swojego lidera obrony.
Foto: images.pexels.com
















