Śmierć 23-letniego twórcy internetowego
Gliwice i Chorwacja stały się areną dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły społecznością fanów polskiego YouTube. Policja w Gliwicach potwierdziła odnalezienie ciała 23-letniego mężczyzny, którego zaginięcie zgłoszono pod koniec kwietnia. Według nieoficjalnych informacji oraz wpisów w mediach społecznościowych, zmarły to popularny vloger, który zdobył szerokie uznanie w sieci kilka lat temu.
Zaginięcie miało miejsce podczas wyjazdu zarobkowego do Chorwacji. Mężczyzna przebywał tam w celach zawodowych, prawdopodobnie realizując materiały wideo. Nagle kontakt z nim się urwał, co zaniepokoiło rodzinę i znajomych. Śledztwo prowadzone było równolegle przez polskie i chorwackie służby. Ostatecznie ciało odnaleziono w trudno dostępnym terenie nad Adriatykiem.
Eksperci zwracają uwagę, że wyjazdy twórców internetowych za granicę niosą ze sobą ryzyko, szczególnie gdy pracują samotnie w odległych lokalizacjach. Psycholog mediów społecznościowych, dr Anna Kowalska, podkreśla: „Młodzi influencerzy często działają w izolacji, bez wsparcia ekipy, co zwiększa podatność na wypadki lub zagrożenia”.
W ostatnich latach odnotowano kilka podobnych przypadków wśród twórców z Europy Środkowej. W 2021 roku 26-letni bloger podróżniczy zaginął w Albanii, a jego ciało znaleziono po tygodniu w górach. Rodzina zmarłego youtubera apeluje o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.
Sprawa wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród fanów, którzy organizują zbiórki na pokrycie kosztów transportu ciała do Polski. Policja nie podaje oficjalnej przyczyny śmierci, ale nie wyklucza nieszczęśliwego wypadku. Dochodzenie jest kontynuowane.
Foto: images.pexels.com













