Śledztwo w sprawie posiedzeń Trybunału Stanu
Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące przebiegu posiedzeń Trybunału Stanu w sprawie uchylenia immunitetu Małgorzacie Manowskiej, I prezes Sądu Najwyższego. Decyzja zapadła po zawiadomieniach złożonych przez redakcje „Gazety Wyborczej” oraz portalu OKO.press.
Zarzuty mediów wobec prezes SN
W zawiadomieniach zarzucono Małgorzacie Manowskiej tłumienie krytyki prasowej oraz utrudnianie dostępu do informacji publicznej. Chodzi o sposób, w jaki przebiegały posiedzenia Trybunału Stanu dotyczące ewentualnego uchylenia jej immunitetu sędziowskiego.
Zarzucamy neosędzi na stanowisku I prezes SN działanie na szkodę wolności mediów i prawa obywateli do informacji
Kontrowersje wokół Trybunału Stanu
Sprawa dotyczy posiedzeń, które odbywały się za zamkniętymi drzwiami, co wzbudziło wątpliwości co do przejrzystości procedur. Trybunał Stanu rozpatrywał wniosek o uchylenie immunitetu Małgorzacie Manowskiej w związku z prowadzonym przeciwko niej postępowaniem dyscyplinarnym.
Reakcja środowiska prawniczego
Środowisko prawnicze z niepokojem obserwuje rozwój sytuacji. Wielu ekspertów podkreśla, że dostęp do informacji o działalności organów państwowych, w tym Trybunału Stanu, jest fundamentalnym prawem obywatelskim w demokratycznym państwie prawnym.
Konsekwencje dla wymiaru sprawiedliwości
Sprawa ma szerszy kontekst dotyczący niezależności sądownictwa i relacji między mediami a wymiarem sprawiedliwości. Jak podkreślają obserwatorzy, sposób potraktowania mediów przez przedstawicieli władzy sądowniczej może mieć daleko idące konsekwencje dla zaufania publicznego do instytucji państwowych.
Prokuratura będzie teraz badać, czy doszło do naruszenia prawa w trakcie posiedzeń Trybunału Stanu i czy rzeczywiście miało miejsce utrudnianie dziennikarzom wykonywania ich konstytucyjnych obowiązków.
Foto: www.unsplash.com
















