Polski pomocnik rozstrzygnął pucharowe starcie
Michał Skóraś, polski pomocnik Club Brugge, zapisał się złotymi zgłoskami w historii pucharowego spotkania z Patro Eisden. 23-letni zawodnik, który rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, po wejściu na boisko zanotował niecodzienny hat-trick asyst, przyczyniając się do wysokiego zwycięstwa 5:0.
Decydująca zmiana trenera
Skóraś pojawił się na boisku w 64. minucie spotkania, zastępując Hugo Vetlesena. Ta decyzja trenera okazała się strzałem w dziesiątkę. Polski reprezentant niemal natychmiast wpłynął na przebieg gry, stając się kreatorem większości akcji ofensywnych swojej drużyny.
Wyjście Skórasia zmieniło oblicze tego spotkania. Jego dynamika i precyzja podań rozbiły defensywę rywala
- komentował po meczu belgijski ekspert piłkarski.
Trzy asysty w 26 minut
Najbardziej imponujący był fakt, że Skóraś potrzebował zaledwie 26 minut, by zanotować trzy asysty:
- W 70. minucie precyzyjnym podaniem wykreował gola dla Igora Thiago
- W 81. minucie idealnym dośrodkowaniem zakończonym główką przez Maximę De Cuypera
- W 96. minucie ostatnią asystą przypieczętował wynik spotkania
Awans do 1/8 finału
Dzięki temu spektakularnemu występowi Club Brugge bezproblemowo awansował do 1/8 finału Pucharu Belgii. Drużyna z Brugii utrzymuje się tym samym w grze o podwójną koronę, prowadząc również w belgijskiej lidze.
Rosnąca forma polskiego reprezentanta
Dla Skórasia był to kolejny udany występ w barwach Club Brugge. Od czasu transferu z Lecha Poznań polski pomocnik stopniowo zdobywa coraz większe zaufanie trenera i staje się ważnym elementem taktyki zespołu.
Ten występ z pewnością wzmocni jego pozycję w klubie i może wpłynąć na szanse powołania do reprezentacji Polski przed nadchodzącymi eliminacjami do mistrzostw Europy.
Klub z Brugii zapłacił za Skórasia około 10 milionów euro, co czyni go jednym z najdroższych transferów w historii polskiej piłki. Jego obecna forma sugeruje, że była to dobra inwestycja.
Foto: www.unsplash.com
















