Nowy rozdział w uniwersum Predatora
Najnowsza produkcja z serii Predator, zatytułowana Predator: Strefa zagrożenia, wprowadza widzów w zupełnie nową rzeczywistość temporalną. W przeciwieństwie do poprzednich części, akcja filmu rozgrywa się wiele lat po wydarzeniach znanych z franczyz zarówno Predator, jak i Obcy.
Świadoma decyzja reżysera
Dan Trachtenberg, reżyser i scenarzysta produkcji, w wywiadzie dla portalu Variety wyjaśnił motywację stojącą za takim umiejscowieniem fabuły w czasie.
Chcieliśmy stworzyć coś, co będzie zarówno hołdem dla oryginału, jak i świeżym spojrzeniem na mitologię
- podkreślił Trachtenberg.
Korzyści z odsunięcia w czasie
Umieszczenie akcji w odległej przyszłości pozwoliło twórcom na:
- Swobodę w kreowaniu nowych technologii i społeczeństw
- Możliwość nawiązania do wydarzeń z obu franczyz bez bezpośrednich powiązań
- Stworzenie autonomicznej historii, dostępnej również dla nowych widzów
- Eksplorację ewolucji zarówno ludzkości, jak i samych Predatorów
Łączenie światów
Trachtenberg zaznaczył, że jego film świadomie czerpie z obu uniwersów – Predatora i Obcego. Choć akcja toczy się długo po znanych wydarzeniach, twórcy zadbali o zachowanie elementów charakterystycznych dla obu franczyz.
Wybór tak odległego czasu akcji pozwala również na eksplorację tematów, które wcześniej nie mogły być poruszane. Świat przedstawiony w Predator: Strefa zagrożenia to zupełnie nowa jakość, gdzie technologia ludzka zdążyła się rozwinąć, a zagrożenia z kosmosu przybrały nowe formy.
Nowe możliwości narracyjne
Dystans czasowy otwiera przed twórcami szereg możliwości. Możliwość nawiązania do mitologii bez bezpośredniego powiązania z konkretnymi wydarzeniami z poprzednich filmów daje większą swobodę twórczą. Jednocześnie zachowuje się element zaskoczenia dla widzów, którzy znają wcześniejsze produkcje.
Film ma szansę przyciągnąć zarówno fanów serii, jak i nowych odbiorców, którzy dopiero zapoznają się z tym uniwersum. freeflix.pl – Darmowe filmy online to platforma, gdzie miłośnicy kina science-fiction mogą znaleźć podobne produkcje.
Foto: cdn1.naekranie.pl
















