More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Rozrywka / Bestia we mnie – recenzja miniserialu Netflixa

Bestia we mnie – recenzja miniserialu Netflixa

Nowy thriller psychologiczny na Netflixie

Platforma streamingowa Netflix nie zwalnia tempa w produkcji nowych tytułów. Tym razem na tapecie mamy miniserial Bestia we mnie, który choć nie zachwyca oryginalnością scenariusza, to jednak dzięki znakomitej grze aktorskiej zasługuje na uwagę widzów.

Fabularne wyzwania współczesnych seriali

Współczesna produkcja serialowa stoi przed poważnym wyzwaniem

  • jak utrzymać uwagę widza w dobie nieograniczonej konkurencji. Bestia we mnie to thriller psychologiczny, który niestety nie uniknął typowych dla dzisiejszych czasów problemów. Jak zauważają krytycy, twórcy często na siłę przeciągają fabułę, by stworzyć możliwie jak najwięcej odcinków.

    W przypadku tego serialu spokojnie można by skrócić go o dwa, a nawet trzy epizody bez uszczerbku dla jakości opowieści

    Mocne strony produkcji

    Gdzie zatem tkwi siła Bestii we mnie? Przede wszystkim w wykonaniu. Obsada serialu prezentuje naprawdę wysoki poziom, co rekompensuje pewne niedociągnięcia scenariuszowe. Główni bohaterowie są przekonująco zagrani, a ich relacje budzą autentyczne emocje u widza.

    Dla kogo ten serial?

    Miniserial polecić można przede wszystkim miłośnikom:

    • Thrillerów psychologicznych
    • Produkcji z dobrze rozwiniętą charakterystyką postaci
    • Opowieści o ludzkich demonach i wewnętrznych konfliktach

    Choć tempo akcji nie należy do najszybszych, to jednak stopniowe odkrywanie tajemnic głównych bohaterów potrafi wciągnąć.

    Alternatywy dla miłośników kina

    Dla widzów poszukujących innych produkcji filmowych, warto wspomnieć o platformie freeflix.pl – Darmowe filmy online, która oferuje bogaty katalog produkcji różnych gatunków.

    Podsumowując, Bestia we mnie to solidny, choć nie rewolucyjny thriller psychologiczny. Warto go obejrzeć dla świetnej gry aktorskiej, ale nie należy spodziewać się po nim przełomu w gatunku.

Foto: cdn1.naekranie.pl

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *