Jednostronne widowisko w hali Legionów
W sobotnim meczu drugiej ligi piłki ręcznej nie było miejsca na niespodziankę. Industria Kielce pokazała swoją klasę, rozgramiając na własnym parkiecie Azoty Puławy aż 49:29. Gospodarze od pierwszych minut narzucili wysokie tempo, które okazało się zbyt wymagające dla gości z Puław.
Dominacja od pierwszej minuty
Mecz od samego początku przebiegał pod dyktando gospodarzy. Kielczanie błyskawicznie objęli prowadzenie i już w pierwszej kwarcie zbudowali bezpieczną przewagę. Skuteczność ataków Industrii sięgała niemal 80%, co świadczy o doskonałym przygotowaniu taktycznym i wykonawczym drużyny gospodarzy.
„To był pokaz siły naszej drużyny. Od pierwszej minuty kontrolowaliśmy przebieg spotkania i nie pozwoliliśmy rywalom na odrobienie strat”
- komentował po meczu trener Industrii Kielce.
Puławy bez szans w defensywie
Drużyna Azotów Puławy miała ogromne problemy z powstrzymaniem ofensywy gospodarzy. Obrona gości była regularnie rozrywana przez precyzyjne podania i celne rzuty zawodników Industrii. Szczególnie skuteczni okazali się skrzydłowi kieleckiej drużyny, którzy wielokrotnie znajdowali luki w defensywie rywali.
Statystyki nie kłamią
- Industria Kielce: 49 bramek
- Azoty Puławy: 29 bramek
- Skuteczność rzutów: 78% vs 65%
- Straty piłki: 8 vs 15
Różnica dwudziestu bramek dobitnie pokazuje dysproporcję sił między drużynami. Puławianie, pomimo walecznej postawy, nie zdołali znaleźć recepty na grę gospodarzy.
Konsekwencje dla tabeli
Zwycięstwo pozwoliło Industrii Kielce umocnić się w czołówce tabeli drugiej ligi. Dla Azotów Puławy porażka oznacza konieczność szybkiego powrotu do formy przed kolejnymi spotkaniami. Trener drużyny z Puław zapowiedział intensywne treningi i analizę błędów popełnionych w tym meczu.
Kolejne spotkania obu drużyn zapowiadają się jako ciekawe sprawdziany formy. Industria będzie chciała potwierdzić swoją dominację, podczas gdy Azoty Puławy z pewnością zrobią wszystko, aby zapomnieć o sobotniej porażce w Kielcach.
















