Pewny awans siatkarzy Projektu Warszawa
W ćwierćfinale Pucharu Polski siatkarze PGE Projektu Warszawa nie pozostawili złudzeń swoim rywalom. Zespół ze stolicy pokonał PGE GiEK Skrę Bełchatów w trzech setach, zapewniając sobie awans do turnieju finałowego, który odbędzie się w Krakowie. To ważny krok w walce o krajowy puchar.
Kontrolowany przebieg meczu
Mecz, rozegrany na warszawskiej hali, od początku kontrolowany był przez gospodarzy. Po okresie problemów zdrowotnych, które dotknęły zespół, Projekt Warszawa mógł wreszcie zagrać w pełnym, podstawowym składzie. Ta stabilizacja od razu przełożyła się na jakość gry. Siatkarze prezentowali wysoką skuteczność w ataku, dobrą blokadę i zorganizowaną grę w obronie, co skutecznie paraliżowało działania gości z Bełchatowa.
To było bardzo dobre, zwarte spotkanie od naszej strony. Cieszymy się, że udało nam się wygrać 3:0 i awansować do finałów w Krakowie. Teraz czekamy na naszego kolejnego rywala – powiedział po meczu jeden z kluczowych zawodników Projektu.
Kolejny krok: półfinał w Krakowie
Zwycięstwo nad Skrą oznacza, że warszawski zespół dołączy do grona czterech najlepszych drużyn walczących o Puchar Polski. W półfinale, który odbędzie się w Krakowie, zmierzą się ze zwycięzcą konfrontacji między Aluronem CMC Wartą Zawiercie a Asseco Resovią Rzeszów. Oba te zespoły są czołowymi drużynami PlusLigi, co zapowiada niezwykle emocjonujący i wymagający pojedynek.
Powrót do pełni sił
Kluczowym czynnikiem zwycięstwa był powrót do zdrowia kluczowych graczy. Wcześniejsze absencje osłabiały zespół, ale teraz, grając kompletem, Projekt Warszawa pokazał swoje prawdziwe oblicze. Skuteczna kombinacja ataku i obrony, a także dobre rozegranie przez rozgrywających, pozwoliły na płynną i efektywną grę. Trenerzy podkreślali po meczu, że ten sukces to efekt ciężkiej pracy całego zespołu w ostatnich tygodniach.
Awans do finałowego turnieju w Krakowie to nie tylko szansa na zdobycie trofeum, ale także ważny test formy przed decydującą fazą rozgrywek ligowych. Dla kibiców Projektu Warszawa to powód do optymizmu i nadziei na kolejne sukcesy w tym sezonie.
















