Koszmar w końcówce dla wrocławian
WKS Śląsk Wrocław doznał jednej z najbardziej bolesnych porażek w tym sezonie, przegrywając w meczu Europucharu z rumuńskim U-BT Kluż-Napoka 92:94. Mimo że na 4 minuty przed końcem spotkania wrocławianie prowadzili aż 8 punktami, nie potrafili obronić tej przewagi, a decydujące rzuty oddał w ręce przeciwników.
Kontrolowana gra i nagły załamek
Przez większą część czwartej kwarty Śląsk sprawiał wrażenie drużyny, która ma wszystko pod kontrolą. Dobra obrona i celne akcje ofensywne pozwoliły na zbudowanie bezpiecznego, jak się wydawało, ośmiopunktowego prowadzenia. Jednak w decydujących minutach zawodnicy trenera Andreja Urlepa stracili zimną krew.
Rumuński zespół, prowadzony przez doświadczonego szkoleniowca Mihaila Silivasa, nie poddawał się do końca. Kluczowe okazały się pojedyncze błędy wrocławian w ataku oraz celne rzuty gości z dystansu, które stopniowo zmniejszały stratę.
To była porażka mentalna. Mieliśmy mecz w garści, ale w kluczowych momentach zabrakło nam dojrzałości i zimnej krwi. Takich końcówek nie możemy sobie pozwolić na tym poziomie rozgrywek – mógłby skomentować po meczu jeden z analityków.
Decydująca akcja i dobitka Mileticia
Ostateczny cios zadał Śląskowi Dusan Miletic. W ostatniej akcji meczu, przy remisie 92:92, rumuński zespół miał posiadanie piłki. Po nieudanym rzucie z dystansu, to właśnie Miletic, wykorzystując zamieszanie pod koszem, wsadził piłkę do kosza po własnym zbiórce, dając swojej drużynie zwycięstwo w ostatniej sekundzie gry.
Co dalej z Śląskiem?
Ta porażka stanowi poważny cios dla aspiracji Śląska w Europucharze. W tabeli grupy L wrocławianie mają teraz bilans 2 zwycięstw i 3 porażek, co znacznie komplikuje im drogę do awansu do następnej rundy.
Klub z Wrocławia musi w szybkim czasie otrząsnąć się z tej traumatycznej porażki. W najbliższym czasie czekają ich ważne mecze w Polskiej Lidze Koszykówki, gdzie również walczą o wysokie cele. Tego typu porażki mogą jednak pozostawić ślad psychologiczny na dłużej.
Dla kibiców Śląska jest to tym bardziej bolesne, że ich drużyna pokazała w tym meczu wiele dobrych fragmentów gry, które ostatecznie nie przełożyły się na zwycięstwo. Nauka z tego spotkania musi być jednak szybko odrobiona, jeśli zespół ma myśleć o sukcesach w tym sezonie.
















