Dramatyczna noc w Zagórzu
W nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscowości Zagórze na Podkarpaciu doszło do gigantycznego pożaru. Ogień wybuchł w hali produkcyjnej, w której wytwarzane były meble. Sytuacja od początku była bardzo poważna, co wymagało natychmiastowej i szeroko zakrojonej interwencji służb.
Masowa akcja ratowniczo-gaśnicza
Na miejsce zdarzenia skierowano łącznie 18 zastępów straży pożarnej. W akcji brało udział kilkudziesięciu strażaków, którzy od pierwszych chwil zmagali się z żywiołem o ogromnej skali. Jak relacjonują świadkowie, płomienie były widoczne z dużej odległości, a nad Zagórzem unosiła się gęsta chmura dymu.
Na miejscu działa ciężki sprzęt, który rozbiera resztki hali. Pożar jest opanowany
Zawalenie konstrukcji i działania zabezpieczające
W trakcie pożaru doszło do częściowego zawalenia się dachu obiektu. To znacznie utrudniło działania gaśnicze i wymagało od strażaków szczególnej ostrożności. Mimo ekstremalnych warunków, służbom udało się opanować żywioł i zapobiec jego rozprzestrzenianiu się na sąsiednie budynki.
Obecnie na miejscu trwają działania zabezpieczające i dogaszające. Strażacy przy użyciu ciężkiego sprzętu rozbierają wypalone resztki konstrukcji hali, aby wykluczyć możliwość ponownego zapłonu i ocenić skalę zniszczeń.
Przyczyny i skutki zdarzenia
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. W sprawie wszczęto dochodzenie, które ma ustalić okoliczności wybuchu ognia. Na szczęście, według wstępnych informacji, w zdarzeniu nie ucierpiały osoby. Straty materialne są jednak ogromne – hala produkcyjna została doszczętnie zniszczona.
Pożar w Zagórzu to kolejny tego typu incydent w regionie, który zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa przeciwpożarowego w obiektach przemysłowych. Lokalne władze i służby przypominają o konieczności regularnych przeglądów instalacji elektrycznych oraz przestrzegania procedur bezpieczeństwa.
















