Koniec gry Magdy Linette w Melbourne
Magda Linette zakończyła swój udział w Australian Open 2026. Polska tenisistka przegrała w drugiej rundzie turnieju z Amerykanką Emmą Navarro wynikiem 4:6, 2:6. Mecz, który rozegrano na kortach Melbourne Park, nie był szczęśliwy dla zawodniczki z Poznania.
Przebieg spotkania
Pierwszy set rozpoczął się od wymiany breaków, jednak to Navarro szybciej znalazła swój rytm. Amerykanka, znana z solidnego forhendu i dobrego poruszania się po korcie, skutecznie utrudniała Linette grę z głębi. Polka, pomiędzy punktami, często konsultowała się ze swoją trenerką, próbując znaleźć sposób na rozbicie defensywy rywalki. Niestety, błędy niewymuszone przy kluczowych roszadach przechyliły szalę na korzyść Navarro, która wygrała pierwszą partię 6:4.
Drugi set bez szans
W drugim secie Linette nie zdołała odrobić strat. Jej serwis, zazwyczaj mocna strona gry, tym razem nie funkcjonował idealnie. Navarro, czując przewagę, zaczęła grać jeszcze bardziej agresywnie, często kończąc wymiany przy siatce. „Emma grała dziś bardzo pewnie i solidnie. Nie pozwoliła mi wejść w rytm” – miała skomentować Linette po meczu, według informacji przekazanych przez Polsatsport.pl.
Ostatecznie Amerykanka, rozstawiona z numerem 27. w turnieju, pewnie zamknęła mecz, wygrywając drugiego seta 6:2 i awansując do trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju.
Co dalej z Linette?
Dla Magdy Linette to wczesne zakończenie imprezy, na której przed trzema laty świętowała swój największy sukces – półfinał. Obecny wynik oznacza utratę cennych punktów rankingowych. W najbliższych tygodniach polska tenisistka najprawdopodobniej skoncentruje się na turniejach w USA, szukając formy przed kolejnymi startami.
„Magda walczyła, ale dziś Navarro była po prostu lepsza. To tenis, takie dni się zdarzają. Ważne, aby wyciągnąć z tego wnioski i iść dalej” – relacjonował komentator Polsatsport.pl.
Australian Open 2026 dla reprezentantek Polski w singlu kobiet dobiegł końca. Wszystkie oczy kibiców skierują się teraz na deble i miksty, gdzie nasze zawodniczki wciąż mają szanse na walkę o tytuły.
Foto: www.unsplash.com
















