Polski tenisista z komfortowym zwycięstwem w Melbourne
Hubert Hurkacz, lider polskiego tenisa, bez większych problemów poradził sobie z amerykańskim rywalem, Ethanem Quinnem, w drugiej rundzie wielkoszlemowego Australian Open. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 (7:6, 6:4, 6:4) na korzyść naszego reprezentanta, który pewnie awansował do kolejnej fazy turnieju.
Kluczowy moment w tie-breaku
Pierwszy set był najbardziej wyrównany. Obaj zawodnicy pewnie trzymali swoje serwisy, co doprowadziło do konieczności rozstrzygnięcia go w tie-breaku. Tam doświadczenie i zimna kaza Hurkacza okazały się decydujące. Polak wygrał go 7:4, przejmując inicjatywę w pojedynku.
To było bardzo ważne, żeby wygrać ten pierwszy set. Quinn grał odważnie, ale udało mi się zachować koncentrację w kluczowych momentach – mógłby skomentować po meczu Hurkacz.
Dominacja w kolejnych partiach
Po wygraniu pierwszego seta, Hurkacz wyraźnie zyskał pewność siebie. W drugiej partii, przy stanie 4:4, Polak przełamał serwis Amerykanina, a następnie bezbłędnie zamknął swój gem, wygrywając set 6:4. Podobny scenariusz powtórzył się w secie trzecim, gdzie ponownie decydujące okazało się jedno przełamanie przy stanie 4:3 dla Hurkacza.
Statystyki potwierdzają wyższość Polaka
Analiza liczb z tego spotkania nie pozostawia wątpliwości co do wyższości „Hubiego”. Polak zaserwował aż 18 asów, przy zaledwie 2 podwójnych błędach serwisowych. Quinn odpowiedział 7 asami, ale popełnił 5 podwójnych błędów. Hurkacz był również skuteczniejszy w wymianach, zarówno tych krótkich, jak i dłuższych.
- Asy: Hurkacz 18 – 7 Quinn
- Przełamania: Hurkacz 3 – 0 Quinn
- Wygrane piłki przy siatce: Hurkacz 24/30 – 12/18 Quinn
Co dalej w Australian Open?
Awans do trzeciej rundy to kolejny krok w dobrym występie Polaka w Melbourne. W następnym meczu Hurkacz zmierzy się z Francuzem, Ugo Humbertem, który w swojej drugiej rundzie pokonał innego reprezentanta Stanów Zjednoczonych. Spotkanie z Humbertem zapowiada się na dużo bardziej wymagające. Francuz jest doświadczonym graczem, notowanym w czołowej trzydziestce rankingu ATP.
Dla Huberta Hurkacza to szansa na powtórzenie lub nawet poprawienie swojego najlepszego wyniku na Australian Open, którym jest czwarta runda z 2021 roku. Dobra forma prezentowana w pierwszych rundach daje nadzieję na udany przebieg turnieju.
Foto: www.unsplash.com
















