More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Zdrowie / Spór w Sejmie o przyszłość porodówek. Ministerstwo Zdrowia uspokaja

Spór w Sejmie o przyszłość porodówek. Ministerstwo Zdrowia uspokaja

Debata o bezpieczeństwie porodów w Polsce

W Sejmie rozgorzała gorąca dyskusja dotycząca nowych rozporządzeń Ministerstwa Zdrowia, które mają regulować kwestię całodobowych dyżurów położnych. Wiceminister zdrowia, Tomasz Maciejewski, stanowczo zaprzeczył doniesieniom, jakoby nowe przepisy miały przenosić porody na oddziały ratunkowe.

Polki nie rodzą i nie będą rodzić na SOR-ach. Rozporządzenie nie przenosi porodów na SOR-y, a wprowadza wyposażone pokoje narodzin na nagłe i rzadkie sytuacje

– tłumaczył wiceminister, odpowiadając na pytania posłów. Jego zdaniem, zmiany mają na celu zabezpieczenie sytuacji nagłych, które mogą zdarzyć się w szpitalach nieposiadających oddziałów położniczych.

Opozycja ostrzega przed konsekwencjami

Przedstawiciele opozycji parlamentarnej wyrażają jednak głębokie zaniepokojenie. Ich zdaniem, nowe regulacje mogą być wykorzystane przez dyrekcje szpitali jako pretekst do dalszej likwidacji małych, lokalnych porodówek.

– To jest zielone światło dla szpitali, aby kontynuować politykę zamykania oddziałów położniczych – alarmują posłowie. Obawiają się, że „wyposażone pokoje narodzin” w praktyce mogą stać się namiastką pełnoprawnej opieki, co w konsekwencji pogorszy bezpieczeństwo rodzących kobiet, szczególnie w mniejszych miejscowościach.

Sedno sporu: dostęp do opieki okołoporodowej

Spór dotyka kluczowego problemu polskiej służby zdrowia – stopniowego zaniku podstawowej opieki specjalistycznej poza dużymi aglomeracjami. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zamknięto setki porodówek, co zmusza wiele przyszłych matek do dalekich podróży do szpitala.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że celem rozporządzenia jest zapewnienie podstawowej pomocy w sytuacjach absolutnie krytycznych, np. gdy kobieta w zaawansowanej ciąży trafi na SOR z innym nagłym schorzeniem i rozpocznie się akcja porodowa. Chodzi o to, aby personel miał odpowiednie narzędzia i przygotowany standard postępowania.

Eksperci wzywają do dialogu

Środowisko medyczne obserwuje spór z niepokojem. Wielu ekspertów wskazuje, że kluczowe jest precyzyjne zdefiniowanie, czym są „nagłe i rzadkie sytuacje” oraz jakie wyposażenie i kwalifikacje musi mieć personel dyżurujący w takich pokojach. Brak jasnych wytycznych może prowadzić do nadużyć i faktycznego obniżenia standardów.

Debata w Sejmie uwidoczniła głęboki podział w postrzeganiu polityki zdrowotnej państwa. Z jednej strony mamy argument o racjonalizacji wydatków i koncentracji wysokospecjalistycznej opieki, z drugiej – fundamentalne prawo obywateli do równego i bezpiecznego dostępu do usług medycznych, niezależnie od miejsca zamieszkania.

Rozwiązanie tego konfliktu wymaga nie tylko precyzyjnych przepisów, ale także rzeczywistego zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia oraz strategicznego planowania sieci szpitali, które zapewni bezpieczeństwo pacjentkom w całym kraju.

Foto: www.unsplash.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *