Hiszpańskie zgrupowanie Legii dobiegło końca
Piłkarze Legii Warszawa zakończyli zimowe przygotowania na południu Europy. W czwartek, w Maladze, wojskowi rozegrali dwa sparingi z czeską Spartą Praga, uzyskując mieszany bilans. Były to ostatnie mecze kontrolne przed powrotem do kraju i wznowieniem ligowych zmagań.
Bilans dwóch spotkań: remis i porażka
Pierwsze z czwartkowych starć zakończyło się wysokim remisem 3:3. Wynik ten, choć efektowny dla kibiców, z pewnością nie ucieszył sztabu szkoleniowego pod wodzą Kosta Runjaicia. Legia, prowadząc w meczu, pozwoliła rywalowi na odrobienie aż trzybramkowej straty.
Strata trzech goli przy prowadzeniu to zawsze powód do niepokoju i obszar do natychmiastowej analizy taktycznej. Takie sytuacje w oficjalnych rozgrywkach mogą kosztować punkty.
Drugie spotkanie, rozegrane tego samego dnia, przyniosło minimalną porażkę stołecznego klubu 0:1. Sparta, regularny uczestnik europejskich pucharów, okazała się trudnym i wymagającym sparingpartnerem, co podkreślał po meczach sztab Legii.
Cele zgrupowania i perspektywy przed wiosną
Głównym celem zimowego zgrupowania jest zawsze wypracowanie formy, integracja zespołu oraz sprawdzenie taktycznych rozwiązań w warunkach meczowych. Mimo niepokojących momentów obronnych, zgrupowanie w Hiszpanii pozwoliło również na:
- Testowanie stanu zdrowia i formy kluczowych zawodników po przerwie.
- Sprawdzenie nowych ustawień taktycznych w konfrontacji z wartościowym rywalem.
- Zwiększenie wydolności fizycznej całej drużyny.
Przed Legią jeszcze czas na dopracowanie szczegółów przed startem wiosennej rundy Ekstraklasy. Klub ma w planach kolejne mecze kontrolne już na warszawskich obiektach.
Co dalej z wojskowymi?
Powrót do Polski nie oznacza końca przygotowań. Dla trenera Kosta Runjaicia i jego asystentów najważniejsza praca zaczyna się teraz – po analizie zgrupowania. Muszą wyciągnąć wnioski z błędów, szczególnie tych defensywnych, i przygotować zespół do trudnych wyzwań, jakie czekają go w lidze oraz (w zależności od dalszych losów) w europejskich pucharach. Kibice z niepokojem, ale i nadzieją, wypatrują wzmocnień w okienku transferowym, które mogłyby ustabilizować grę drużyny.
Foto: www.unsplash.com
















