Ikona kina, która wychowała całe pokolenia widzów
Świat filmu pogrążył się w żałobie. W wieku 70 lat zmarła Catherine O’Hara, kanadyjska aktorka, której twarz i charakterystyczny głos znały miliony widzów na całym świecie. Informację o jej śmierci potwierdziła rodzina, nie podając jednak przyczyny. O’Hara była jedną z tych aktorek, których obecność na ekranie natychmiast budziła emocje – śmiech, wzruszenie, nostalgię. Przez dekady towarzyszyła widzom w kultowych filmach i serialach, stając się symbolem rodzinnego kina i inteligentnej komedii.
Jej role znały całe pokolenia, a jedna z nich na zawsze zapisała się w historii popkultury. Była artystką niezwykłej skali – potrafiła rozśmieszyć do łez i wzruszyć w ciągu jednej sceny.
Od „Kevina” do wielkich seriali – droga pełna sukcesów
Kariera Catherine O’Hary trwała ponad cztery dekady. Dla polskich widzów na zawsze pozostanie Kate McCallister, zrozpaczoną matką z kultowej serii komedii „Kevin sam w domu” i „Kevin sam w Nowym Jorku”. Jej kreacja, pełna ekspresji i komicznego geniuszu, stała się ikoniczna. Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej jej dokonań.
- W latach 80. zdobyła uznanie dzięki występom w programie „SCTV”, gdzie dała się poznać jako mistrzyni improwizacji i charakterystycznych postaci.
- W 1990 roku otrzymała nagrodę Emmy za rolę w serialu „Trying Times”.
- Współpracowała z takimi reżyserami jak Tim Burton („Beetlejuice”) czy Christopher Guest, z którym stworzyła serię mockumentów, w tym „Best in Show”.
Cisza po legendzie. Świat żegna Catherine O’Harę
Wiadomość o śmierci aktorki wywołała lawinę wspomnień i hołdów ze strony kolegów po fachu, krytyków i fanów. Na portalach społecznościowych tysiące osób dzieliło się ulubionymi cytatami i scenami z jej udziałem. Jej ostatnią dużą rolą była postać Moiry Rose w nagradzanym serialu „Schitt’s Creek”, za którą w 2020 roku otrzymała nagrodę Emmy dla najlepszej aktorki drugoplanowej w serialu komediowym.
O’Hara była nie tylko aktorką, ale także pisarką i piosenkarką. Jej wszechstronność i niepowtarzalne poczucie humoru sprawiały, że każda jej kreacja była wyjątkowa. W jednym z ostatnich wywiadów mówiła: „Zawsze starałam się znajdować prawdę w komedii. Nawet najbardziej absurdalna postać musi mieć w sobie coś autentycznego, z czym widz może się utożsamić.”
Śmierć Catherine O’Hary to koniec pewnej epoki w kinie i telewizji. Jej dorobek artystyczny pozostanie jednak żywy w sercach widzów, a role, które stworzyła, będą nadal bawić i uczyć kolejne pokolenia. W świecie, w którym tak trudno o autentyczność, ona zawsze pozostawała sobą – genialną, skromną i niezwykle utalentowaną artystką.
Foto: www.unsplash.com
















