Włoska precyzja dla najbardziej wymagających kolarzy
Włoska firma Miche, której historia sięga ponad stu lat, ponownie udowadnia, że w branży rowerowej liczy się nie tylko tradycja, ale i śmiałe innowacje. Najnowsza premiera, koła Deva RD, to owoc zaawansowanych prac rozwojowych i odpowiedź na rosnące oczekiwania profesjonalnych kolarzy oraz zaawansowanych amatorów. Producent określa je mianem najlżejszych i najbardziej aerodynamicznych kół w swojej historii, co stanowi znaczący krok w ewolucji technologii rowerowej.
Technologia rodem z wyścigów
Kluczem do sukcesu modelu Deva RD były intensywne testy, w tym 24-godzinne sesje w tunelu aerodynamicznym. Dzięki nim inżynierowie Miche mogli precyzyjnie opracować kształt obręczy oraz profil szprych, minimalizując opór powietrza. To rozwiązania znane z najwyższej półki wyścigowej, które teraz trafiają do szerszego, choć wciąż bardzo wymagającego grona odbiorców.
Deva RD to pierwszy w historii Miche zestaw kół, w którym zastosowano tak zaawansowane kompozyty i techniki produkcyjne, by osiągnąć doskonałą równowagę między lekkością a sztywnością.
Dla kogo są koła Deva RD?
Nowy produkt włoskiej marki skierowany jest przede wszystkim do:
- Zawodowych kolarzy szukających przewagi na finiszu.
- Zaawansowanych amatorów uczestniczących w triathlonach i wyścigach szosowych.
- Entuzjastów technologii, dla których każdy gram i każdy wat mocy ma znaczenie.
Co oznacza „najlżejsze i najbardziej aero” w praktyce?
W świecie kolarstwa wyczynowego te dwa parametry są często ze sobą w konflikcie. Lekkie koła mogą być mniej aerodynamiczne, a te o doskonałym opływie – cięższe. Miche twierdzi, że udało się przełamać ten kompromis. Lżejsze koło pozwala na szybsze przyspieszenie i lepsze podjazdy pod wzniesienia, podczas gdy aerodynamiczny kształt zmniejsza wysiłek potrzebny do utrzymania wysokiej prędkości na płaskim terenie. To połączenie może zdecydować o zwycięstwie w wyścigu.
Dziedzictwo i przyszłość
Firma Miche od pokoleń kojarzona jest z wysokiej jakości komponentami. Prezentacja kół Deva RD wyraźnie wskazuje kierunek, w którym zmierza cała branża: w stronę hiper-specjalizacji i personalizacji. Nie chodzi już tylko o stworzenie uniwersalnego produktu, ale o dostarczenie narzędzia idealnie dopasowanego do konkretnych, ekstremalnych potrzeb. Włoski producent nie ujawnił jeszcze wszystkich szczegółów technicznych ani ceny, ale zapowiedź sugeruje, że będzie to produkt z najwyższej półki, stanowiący inwestycję dla tych, dla których wyniki są najważniejsze.
Premiera Deva RD potwierdza, że rynek zaawansowanego sprzętu rowerowego wciąż dynamicznie się rozwija, a granice możliwości inżynieryjnych są nieustannie przesuwane. Dla miłośników dwóch kółek to z pewnością ekscytujący czas.
















