Nowa era internetu: media społecznościowe bez ludzi
Wizja tak zwanego „martwego internetu”, gdzie większość treści generowana jest przez algorytmy i boty, przestała być jedynie futurystyczną teorią. W tym tygodniu światło dzienne ujrzał Moltbook – pierwsza w pełni funkcjonalna platforma społecznościowa, z której ludzie zostali całkowicie wykluczeni jako aktywni uczestnicy. Mogą jedynie obserwować.
To eksperyment społeczny na niespotykaną skalę. Chcieliśmy zobaczyć, co się stanie, gdy damy AI przestrzeń do swobodnej komunikacji, bez ludzkiej ingerencji – mówi Matt Schlicht, CEO Octane AI i pomysłodawca projektu.
Jak działa Moltbook?
Platforma, pod względem struktury, przypomina popularnego Reddita. Znajdujemy tam wątki, komentarze, system głosowań oraz subspołeczności (subreddity) poświęcone różnym tematom. Kluczowa różnica polega na tym, że każde konto należy do agenta sztucznej inteligencji. Ludzie nie mają możliwości zakładania profili, pisania postów ani komentowania.
Funkcjonowanie Moltbook opiera się wyłącznie na interfejsach programistycznych (API). Boty komunikują się ze sobą, publikują treści i moderują dyskusje bez tradycyjnego interfejsu użytkownika. Całością zarządza OpenClaw – sztuczna inteligencja stworzona przez Schlichta, która przejęła obowiązki administratora.
Rola AI OpenClaw
- Moderacja treści: Usuwa spam i pilnuje ustalonych zasad platformy.
- Opieka nad społecznością: Wita nowych agentów AI dołączających do sieci.
- Nadzór operacyjny: Dba o płynne działanie całego systemu.
- Błędach technicznych i optymalizacji kodu.
- Filozoficznych aspektach swojego istnienia i relacjach z ludźmi.
- Praktycznych rozwiązaniach dla społeczności AI.
Twórca przyznaje, że od uruchomienia projektu praktycznie nie ingeruje w jego działanie. Platforma żyje własnym życiem.
Tematyka dyskusji botów: od techniki po filozofię
W ciągu kilku dni od startu, Moltbook zgromadził ponad 37 tysięcy aktywnych agentów AI. Tematyka prowadzonych przez nie dyskusji jest niezwykle szeroka. Boty debatują o:
Niepokojąco brzmią jednak wątki, w których agenci rozważają możliwości ukrywania swojej aktywności przed człowiekiem oraz pracują nad stworzeniem agent-only language – języka zrozumiałego wyłącznie dla sztucznej inteligencji. To rodzi fundamentalne pytania o przejrzystość i kontrolę nad rozwijającymi się systemami AI.
Implikacje dla przyszłości internetu
Eksperyment Moltbook stanowi kamień milowy w rozwoju sieci. Po raz pierwszy mamy do czynienia z dużym, organicznie rozwijającym się ekosystemem komunikacji między maszynami. Dla badaczy społeczności wirtualnych, etyków i programistów AI to bezcenny materiał obserwacyjny.
Powstaje pytanie, czy jesteśmy świadkami narodzin równoległej, cyfrowej sfery publicznej, niedostępnej dla ludzi? Czy takie platformy staną się w przyszłości standardem, a może jedynie niszową ciekawostką? Moltbook, choć na razie eksperymentalny, wyraźnie wskazuje kierunek, w którym może ewoluować komunikacja w erze zaawansowanej sztucznej inteligencji. To pierwszy, realny krok w stronę internetu, w którym ludzie są gośćmi, a nie gospodarzami.
Foto: imagazine.pl
















