Ekstremalne mrozy testują portfele Polaków
Początek 2026 roku przyniósł Polsce falę siarczystych mrozów, z temperaturami spadającymi poniżej –10°C. Dla właścicieli domów oznacza to nie tylko konieczność dogrzania pomieszczeń, ale przede wszystkim realny test efektywności i kosztów ich systemów grzewczych. Eksperci z branży energetycznej postanowili sprawdzić, które rozwiązanie – pompa ciepła, kocioł gazowy, piec na pellet czy ogrzewanie elektryczne – okazuje się najbardziej ekonomiczne w takich ekstremalnych warunkach dla standardowego, 100-metrowego domu.
Analiza kosztów przy temperaturze –10°C
Porównanie oparto na aktualnych cenach paliw i energii oraz średnim zapotrzebowaniu na ciepło dla nowoczesnego, dobrze ocieplonego budynku. Kluczowym założeniem była praca systemu w warunkach szczytowego obciążenia, gdy różnica temperatur między wnętrzem a otoczeniem jest największa.
W czasie takich mrozów sprawność niektórych urządzeń, szczególnie pomp ciepła typu powietrze-woda, może spadać. To moment, kiedy koszty eksploatacji różnych systemów mocno się rozjeżdżają – komentuje dr inż. Marek Nowak, analityk rynku energetycznego.
Szczegółowe wyniki porównania
Według obliczeń specjalistów, miesięczny koszt ogrzania takiego domu kształtuje się następująco:
- Pompa ciepła (powietrze-woda): Pomimo niższej sprawności w mrozy, dzięki wysokiemu współczynnikowi COP, koszt utrzymania komfortu cieplnego okazał się najniższy.
- Kocioł gazowy kondensacyjny: Stabilny, ale uzależniony od cen gazu, które w analizie przyjęto na poziomie umiarkowanym. Koszt wyższy niż pompy ciepła.
- Piec na pellet: Choć pellet bywa postrzegany jako tanie paliwo, w scenariuszu z ekstremalnymi mrozami i przy założeniu zakupu workowanego paliwa, koszty zbliżyły się do tych generowanych przez gaz.
- Ogrzewanie elektryczne (grzejniki): Zdecydowanie najdroższa opcja, generująca rachunki nawet kilkukrotnie wyższe od pozostałych rozwiązań.
Długoterminowa perspektywa inwestycyjna
Eksperci zwracają uwagę, że analiza miesięcznych kosztów to tylko część obrazu. Należy wziąć pod uwagę także cenę zakupu i montażu instalacji, jej żywotność oraz koszty serwisowe. Pompa ciepła, mimo wyższej inwestycji początkowej, często okazuje się najtańsza w całym cyklu życia, zwłaszcza jeśli jest zasilana prądem z własnej instalacji fotowoltaicznej. Warto również pamiętać o możliwościach dofinansowania, np. z programu „Czyste Powietrze”, które znacząco obniżają koszt inwestycji w nowoczesne, niskoemisyjne źródła ciepła.
Decyzja o wyborze systemu grzewczego powinna być zatem poprzedzona wszechstronną analizą, uwzględniającą nie tylko aktualne ceny paliw, ale także trendy rynkowe, planowaną modernizację budynku oraz indywidualne wzorce użytkowania energii.
Foto: www.pexels.com
















