Mija czwarty dzień poszukiwań zaginionych nastolatków
Sprawa zaginięcia Joanny Ciepluchy i Karola Szewczyka, obojga 16-latków z okolic Łodzi, zyskała nowy, międzynarodowy wymiar. Jak ustalili dziennikarze „Faktu”, do akcji poszukiwawczej włączyły się kolejne służby, co świadczy o powadze sytuacji i determinacji w odnalezieniu młodych ludzi.
Miedzynarodowa współpraca służb
Do dotychczas prowadzonych działań przez łódzką policję dołączyły teraz formacje z Dolnego Śląska, czeska policja oraz Straż Graniczna. To strategiczne posunięcie sugeruje, że ślad może prowadzić w kierunku granicy polsko-czeskiej lub że istnieje prawdopodobieństwo przemieszczania się nastolatków w tym kierunku.
Włączenie się czeskiej policji do akcji poszukiwawczej nie jest standardową procedurą i wskazuje na powagę całej sytuacji
Specjalistyczny sprzęt i wyszkolone psy
W poszukiwania zaangażowano specjalistyczne psy tropiące z Komendy Głównej Policji. Te wyszkolone zwierzęta są w stanie wyczuć ślad zapachowy nawet kilka dni po przejściu osoby i mogą pokonać znaczne odległości, co znacząco zwiększa szanse na odnalezienie zaginionych.
Ostatnie potwierdzone miejsce pobytu
Jak wynika z informacji pozyskanych przez śledczych, ostatni raz 16-latków zarejestrowały kamery monitoringu. Miejsce to stanowi kluczowy punkt wyjścia dla dalszych działań poszukiwawczych, choć ze względów proceduralnych nie jest ono ujawniane publicznie.
Rodziny nie tracą nadziei
Mija już czwarty dzień od zaginięcia młodych ludzi. Ich rodziny i bliscy znajdują się w ekstremalnie trudnej sytuacji emocjonalnej, jednak nie tracą nadziei na happy end. Społeczność lokalna organizuje spontaniczne akcje poszukiwawcze i modlitwy w intencji bezpiecznego powrotu nastolatków.
Policja apeluje do wszystkich osób, które mogły mieć jakikolwiek kontakt z zaginionymi lub posiadać informacje mogące pomóc w poszukiwaniach, o natychmiastowy kontakt z najbliższą jednostką policji lub pod numerem alarmowym 112.
Foto: www.unsplash.com
















