Po blisko dwóch dekadach działalności, jedna z najbardziej rozpoznawalnych sieci handlowych w Polsce opuszcza kluczową lokalizację w Tarnobrzegu. Biedronka mieszcząca się w samym sercu miasta, przy ulicy Szerokiej, zakończy działalność 14 kwietnia. Decyzja o zamknięciu placówki, która przez lata była stałym punktem na mapie zakupowej mieszkańców, zapadła z powodów ekonomicznych.
Koniec pewnej ery w sercu miasta
Informacja o planowanym zamknięciu sklepu wywołała mieszane uczucia wśród stałych bywalców. Dla wielu osób, szczególnie starszych mieszkańców centrum, była to podstawowa placówka, w której zaopatrywali się na co dzień. Zamknięcie oznacza konieczność zmiany przyzwyczajeń i dalsze dojazdy do innych marketów.
To smutna wiadomość dla całej okolicy. Ten sklep był tu od zawsze, trudno sobie wyobrazić to miejsce bez charakterystycznego logo Biedronki – mówi jedna z mieszkanek.
Główne przyczyny decyzji
Jak wskazuje przedstawiciel sieci Jeronimo Martins Polska, głównym powodem zamknięcia są względy ekonomiczne, na które składają się co najmniej dwa kluczowe czynniki:
- Problem z parkowaniem: Lokalizacja w ścisłym centrum miasta, choć wygodna dla pieszych, stanowiła poważne utrudnienie dla klientów przyjeżdżających samochodem. Brak dostatecznej liczby miejsc parkingowych w bezpośrednim sąsiedztwie sklepu zniechęcał do większych, tygodniowych zakupów.
- Zmiana przyzwyczajeń zakupowych: Klienci coraz częściej wybierają większe, nowocześniejsze placówki typu supermarket, oferujące szerszy asortyment i lepszą infrastrukturę, w tym właśnie wygodne parkingi. Tendencja ta jest szczególnie widoczna po pandemii.
Co dalej z klientami i pracownikami?
Sklep oficjalnie zakończy działalność po świętach wielkanocnych. Sieć zapewnia, że klienci nie zostaną pozostawieni sami sobie. Jako alternatywę wskazuje inne swoje placówki w Tarnobrzegu, które pozostają otwarte. Są to między innymi sklepy przy ulicy Kwiatkowskiego oraz przy alei Niepodległości.
Kwestia pracowników zatrudnionych w zamykanej placówce ma zostać rozwiązana w ramach wewnętrznej polityki grupy. Przewiduje się możliwość przeniesienia personelu do innych oddziałów sieci w regionie.
Przyszłość lokalu po Biedronce
Pozostaje pytanie, co stanie się z opuszczonym lokalem. Nieruchomość położona jest w atrakcyjnej, centralnej części miasta, co może przyciągnąć nowych najemców. Branża handlowa spekuluje, że mogłaby tam powstać inna forma handlu, np. butik, galeria lub punkt usługowy, dla których parking nie jest aż tak newralgicznym problemem.
Zamknięcie Biedronki w centrum Tarnobrzega to kolejny przykład szerszego trendu obserwowanego w wielu polskich miastach. Duże sieci handlowe optymalizują swoją sieć, zamykając mniej rentowne, starsze lokalizacje w śródmieściach na rzecz większych obiektów na obrzeżach, lepiej dostosowanych do współczesnych potrzeb klientów mobilnych.
Foto: www.pexels.com
















