More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Zdrowie / Alkohol w zasięgu ręki: rosnące zarobki a stagnacja cen trunków

Alkohol w zasięgu ręki: rosnące zarobki a stagnacja cen trunków

Dostępność alkoholu w Polsce rośnie w zastraszającym tempie

Najnowsze dane oraz analizy wskazują na niepokojący trend w Polsce: alkohol staje się coraz bardziej dostępny ekonomicznie dla przeciętnego obywatela. Podstawową przyczyną jest fakt, że ceny trunków nie nadążają za dynamicznym wzrostem wynagrodzeń. W praktyce oznacza to, że za tę samą część miesięcznej pensji można dziś kupić znacznie więcej alkoholu niż jeszcze kilka lat temu.

Dane GUS oraz rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jasno pokazują, że taka sytuacja sprzyja wzrostowi spożycia i osłabia skuteczność polityki zdrowia publicznego.

Premiantowa pensja a koszyk zakupowy

Eksperci ilustrują ten problem prostym, ale wymownym przykładem. Przeciętna premia lub trzynasta pensja, która dla wielu stanowi dodatkowy zastrzyk gotówki, pozwala dziś na zakup ponad dwóch tysięcy butelek piwa. Taka dysproporcja między siłą nabywczą a cenami produktów alkoholowych jest kluczowym czynnikiem wpływającym na zwiększoną konsumpcję.

Dlaczego ceny alkoholu nie rosną?

Analizując przyczyny tej sytuacji, można wskazać kilka kluczowych czynników:

    • Konkurencja na rynku: Rynek alkoholi w Polsce jest bardzo konkurencyjny, co utrudnia producentom i dystrybutorom znaczące podnoszenie cen.
    • Polityka podatkowa: Stawki akcyzy na alkohol w Polsce, mimo okresowych podwyżek, nie są dostosowywane w tempie adekwatnym do wzrostu płac.
    • Priorytety fiskalne: Rządzący mogą obawiać się spadku wpływów do budżetu w przypadku zbyt drastycznych podwyżek, które mogłyby ograniczyć legalną sprzedaż.

Konsekwencje dla zdrowia publicznego

WHO od lat podkreśla, że dostępność ekonomiczna alkoholu jest jednym z najważniejszych czynników determinujących poziom jego spożycia w społeczeństwie. Polityka cenowa uznawana jest za niezwykle skuteczne narzędzie prewencji. Gdy to narzędzie zawodzi, rośnie ryzyko negatywnych skutków zdrowotnych i społecznych.

„Gdy alkohol staje się względnie tańszy, rośnie jego spożycie, a wraz z nim liczba problemów zdrowotnych, wypadków, przypadków przemocy domowej i absencji w pracy” – komentuje jeden z ekspertów zdrowia publicznego. Osłabia to fundamenty polityki prozdrowotnej, która w założeniu ma chronić obywateli, szczególnie młodzież i osoby z grup ryzyka.

Perspektywy na przyszłość

Czy sytuacja ulegnie zmianie? Eksperci są zgodni, że bez świadomej i odważnej polityki państwa, uwzględniającej regularne, realne podnoszenie opodatkowania alkoholu, trend ten będzie się utrzymywał. Potrzebne są działania systemowe, które potraktują alkohol nie tylko jako źródło przychodów budżetowych, ale przede wszystkim jako istotne zagrożenie dla zdrowia narodowego. Debata na ten temat nabiera pilności w kontekście długofalowych kosztów leczenia chorób alkoholozależnych.

Foto: www.unsplash.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *