Wewnętrzne wyzwania Trumpa w 2026 roku
Według analityków politycznych, rok 2026 zapowiada się jako okres intensywnych wewnętrznych zmagań dla administracji Donalda Trumpa, co może znacząco ograniczyć jej zdolność do prowadzenia aktywnej polityki zagranicznej. Prezydent, który od początku kadencji konsekwentnie marginalizuje rolę Kongresu, stanie przed koniecznością konfrontacji z długoterminowymi skutkami wdrożonych reform gospodarczych i społecznych.
„Wybory połówkowe” jako punkt zwrotny
Zaplanowane na listopad 2026 roku tzw. „wybory połówkowe” (midterm elections) zdominują amerykańską scenę polityczną. Te wybory do Kongresu, odbywające się w połowie kadencji prezydenta, tradycyjnie są traktowane jako referendum na politykę głowy państwa. Eksperci przewidują, że kampania wyborcza pochłonie większość energii i kapitału politycznego Białego Domu, odsuwając na dalszy plan kwestie międzynarodowe.
„Administracja będzie funkcjonować w trybie ciągłej kampanii. Każda decyzja, każde posunięcie będzie analizowane pod kątem wpływu na wyniki wyborów w kluczowych stanach. To nie sprzyja dalekosiężnemu planowaniu w polityce światowej” – komentuje anonimowo doradca z waszyngtońskiego think tanku.
Skutki reform gospodarczych i społecznych
Do 2026 roku w pełni ujawnią się konsekwencje reform zapoczątkowanych wcześniej przez administrację Trumpa. Dotyczy to przede wszystkim:
- Polityki podatkowej – długofalowy wpływ cięć podatkowych na deficyt budżetowy i inwestycje publiczne.
- Polityki handlowej – efekty prowadzonych wojen celnych i renegocjowanych umów handlowych dla amerykańskiego przemysłu i konsumentów.
- Reform w sądownictwie – wpływ konserwatywnej większości w Sądzie Najwyższym na kluczowe orzeczenia dotyczące praw obywatelskich i regulacji.
Będzie to okres weryfikacji obietnic wyborczych i moment, w którym społeczeństwo oceni realne korzyści i koszty wprowadzonych zmian. Presja na wykazanie się konkretnymi, pozytywnymi wynikami będzie ogromna, zwłaszcza w kontekście nadchodzącej kampanii.
Marginalizacja Kongresu a granice władzy wykonawczej
Strategia Trumpa polegająca na omijaniu Kongresu poprzez wydawanie rozporządzeń wykonawczych (executive orders) i korzystanie z uprawnień nadzwyczajnych może w 2026 roku napotkać na poważne bariery prawne i polityczne. Opór ze strony legislatywy, a także coraz śmielsze orzeczenia sądów, mogą sparaliżować kluczowe inicjatywy prezydenta. To zmusi Biały Dom do poświęcenia znacznych zasobów na walkę prawną i polityczną w kraju, zamiast na dyplomację za granicą.
Perspektywy dla polityki zagranicznej USA
W efekcie tych wewnętrznych uwarunkowań, Stany Zjednoczone mogą wejść w fazę tymczasowego wycofania się lub pasywności w sprawach globalnych. Partnerzy i sojusznicy USA będą musieli liczyć się z mniej przewidywalnym i mniej zaangażowanym Waszyngtonem. Kluczowe kwestie, takie jak relacje z Chinami, bezpieczeństwo w Europie Wschodniej czy sytuacja na Bliskim Wschodzie, mogą zostać zepchnięte na drugi plan lub prowadzone w sposób doraźny i reaktywny.
Rok 2026 zapisze się zatem w historii nie tyle jako czas amerykańskiej „rewolucji” na arenie międzynarodowej, ile jako okres wewnętrznej konsolidacji i rozliczania obietnic. Skutki tego skupienia na sprawach wewnętrznych będą odczuwalne na całym świecie, stawiając sojuszników przed nowymi wyzwaniami, a rywali – przed nowymi okazjami.
















