Wielki powrót i spektakularna wygrana w Kielcach
W sobotni wieczór hala Legionów w Kielcach stała się areną niezwykłego sportowego widowiska. Podczas gali FEN 61 w walce wieczoru zmierzyli się były piłkarz ręczny Vive Kielce, Damian Kostrzewa, oraz weteran boksu i MMA, Albert „Dziadek” Sosnowski. Po trzech rundach dynamicznej walki sędziowie jednogłośnie orzekli zwycięstwo Kostrzewy, który udanie zadebiutował w formule MMA.
Przejście z parkietu na oktagon
Damian Kostrzewa, znany kibicom jako utalentowany rozgrywający Vive Kielce, postanowił zmierzyć się z nowym wyzwaniem. Jego przeciwnikiem był doświadczony 49-letni Albert Sosnowski, były pretendent do mistrzowskiego pasa w boksie, który od kilku lat próbuje sił w mieszanych sztukach walki. Starcie pokoleniowe i stylistyczne przyciągnęło uwagę fanów.
To była dla mnie ogromna lekcja pokory i szacunku do sportu. Albert to legenda, walczyłem z ikoną – powiedział po walce Damian Kostrzewa.
Przebieg walki
Walka toczyła się głównie w stójce, gdzie obaj zawodnicy wymieniali się ciosami. Kostrzewa, korzystając z młodości i dynamiki, był bardziej aktywny, podczas gdy Sosnowski stawiał na ciężkie, pojedyncze uderzenia. W drugiej rundzie były piłkarz ręczny był bliski zakończenia pojedynku, zalewając rywala gradem ciosów przy linach. Sosnowski wykazał się jednak charakterystyczną dla siebie twardością i przetrwał trudne momenty.
Werdykt i reakcje
Po trzech rundach sędziowie punktowali: 30-27, 30-27 i 29-28, wszystkie na korzyść Damiana Kostrzewy. Decyzja była sprawiedliwa i nie budziła większych kontrowersji wśród publiczności.
- Statystyki: Kostrzewa zdominował walkę pod względem liczby celnych trafień.
- Kondycja: Były piłkarz ręczny zaskoczył bardzo dobrą wytrzymałością na dystans trzech rund.
- Doświadczenie: Sosnowski, mimo porażki, po raz kolejny udowodnił, że jest niezwykle twardym zawodnikiem.
Co dalej z zawodnikami?
Zwycięstwo otwiera przed Damianem Kostrzewą nowe możliwości w federacji FEN. Zapowiedział, że chce kontynuować przygodę z MMA, łącząc ją z zakończoną już karierą piłkarską. Dla Alberta Sosnowskiego była to kolejna porażka, która każe zastanowić się nad dalszą przyszłością w sporcie. Niezależnie od tego, obaj zawodnicy dostarczyli kibicom emocjonujące widowisko.
Gala FEN 61 w Kielcach pokazała, że miasto jest ważnym punktem na mapie polskiego MMA. Sukces organizacyjny i frekwencyjny wydarzenia potwierdza rosnącą popularność tej dyscypliny sportu w regionie świętokrzyskim.
















