More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Technologie / Chiński Jetank: Powietrzny nosiciel dronów rozpoczął loty testowe

Chiński Jetank: Powietrzny nosiciel dronów rozpoczął loty testowe

Nowa era w wojnie powietrznej: Jetank wzbił się w powietrze

Data 11 grudnia 2025 roku może zostać zapamiętana jako moment, w którym koncepcja powietrznego nosiciela bezzałogowców przestała być jedynie teoretycznym pomysłem, a stała się rzeczywistością. Wtedy to, w prowincji Shaanxi, maszyna o nazwie Jetank oderwała się od ziemi, inaugurując nowy rozdział w rozwoju technologii wojskowej.

16 ton możliwości: Czym jest Jetank?

Jetank to 16-tonowy kolos, który został już oficjalnie nazwany „powietrznym nosicielem UAV”. Konstrukcja ta ewidentnie nie jest zwykłym prototypem, lecz zaawansowaną platformą bojową. Jej głównym zadaniem ma być przenoszenie i wypuszczanie w powietrzu setek mniejszych dronów, tworząc w ten sposób prawdziwą „chmurę” bezzałogowców nad polem walki.

To spełnienie marzeń generałów od uderzeń precyzyjnych i taktyki roju – jedna maszyna zdolna do wprowadzenia do akcji całej armii autonomicznych jednostek.

Strategiczne implikacje nowej technologii

Wprowadzenie takiej platformy jak Jetank radykalnie zmienia oblicze współczesnego pola walki. Możliwości są ogromne:

    • Przytłaczająca przewaga liczebna: Jeden nosiciel może zalać wrogi obszar dziesiątkami, a nawet setkami dronów, co uniemożliwia skuteczną obronę tradycyjnymi środkami.
    • Zasięg i elastyczność: Drony są wypuszczane już nad celem, co eliminuje problem ich ograniczonego zasięgu i zwiększa efekt zaskoczenia.
    • Różnorodność zadań: Rój może składać się z różnych typów dronów – od rozpoznawczych, przez uderzeniowe, po zakłócające łączność.

    Wyścig zbrojeń wchodzi w nową fazę

    Udany pierwszy lot Jetanka potwierdza, że Chiny są w awangardzie rozwoju tej konkretnej niszy technologicznej. Podobne koncepcje, jak amerykański „Loyal Wingman” czy rosyjski „S-70 Ochotnik”, koncentrują się jednak na współpracy mniejszej liczby większych dronów z załogowymi myśliwcami. Chińskie podejście, zakładające masowość i autonomiczność roju, wydaje się być krokiem dalej.

    Eksperci ds. obronności zwracają uwagę, że taka technologia może zniwelować przewagę w postaci zaawansowanych, ale drogich i nielicznych systemów obrony powietrznej. Koszt wyprodukowania setki prostych dronów-łączników jest nieporównywalnie niższy od kosztu jednej rakiety przechwytującej.

    Przyszłość i wyzwania

    Mimo że pierwszy lot to milowy krok, przed Jetankiem i podobnymi systemami stoi jeszcze wiele wyzwań. Kluczowe będą:

    • Opracowanie niezawodnego systemu komunikacji i zarządzania tak wielką chmurą dronów.
    • Zapewnienie odpowiedniego poziomu autonomii i koordynacji działań poszczególnych jednostek w roju.
    • Rozwiązanie kwestii logistycznych i utrzymania tak złożonego systemu w gotowości bojowej.

Bez wątpienia jednak, dzień 11 grudnia 2025 roku zapisał się na kartach historii wojskowości. Era powietrznych nosicieli rojów dronów właśnie się rozpoczęła, a jej konsekwencje dla globalnej równowagi sił dopiero się ujawnią.

Foto: www.unsplash.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *