Od aktorki do influencerki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
Maja Bohosiewicz, znana polskiej publiczności z ról filmowych i telewizyjnych, dokonała w ostatnich latach znaczącej zmiany w swojej karierze. Porzucając tradycyjną ścieżkę aktorską, postawiła na budowanie marki osobistej w świecie social media, co ostatecznie zaprowadziło ją do jednego z najbogatszych miast świata – Dubaju.
Nowe życie pod palmami
Jak relacjonuje na swoim profilu na Instagramie, celebrytka w pełni zaadaptowała się do życia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jej codzienność, którą chętnie dzieli się z obserwatorami, to obraz luksusu, podróży i egzotycznej scenerii. Jednak za tymi starannie skadrowanymi zdjęciami kryła się poważna logistyczna decyzja, dotycząca nie jej samej, a ukochanego członka rodziny.
Sprowadzenie psa do Dubaju to nie jest prosta sprawa. Wymaga spełnienia szeregu restrykcyjnych warunków, przygotowań i cierpliwości – komentują specjaliści od międzynarodowych transportów zwierząt.
Biurokratyczny tor przeszkód dla czworonoga
Procedura wwiezienia psa do ZEA jest skomplikowana i rygorystyczna, co wynika zarówno z przepisów celnych, jak i troski o lokalne środowisko oraz zdrowie publiczne. Wymagania zazwyczaj obejmują:
- Szczepienia: Komplet obowiązkowych szczepień, w tym przeciwko wściekliźnie, wykonany z odpowiednim wyprzedzeniem.
- Chipowanie: Zwierzę musi być oznakowane mikrochipem zgodnym z normą ISO.
- Badania krwi: Często wymagane są testy serologiczne potwierdzające skuteczność szczepienia przeciw wściekliźnie.
- Zezwolenie importowe: Uzyskanie oficjalnej zgody od dubajskich władz weterynaryjnych przed transportem.
- Kwarantanna: W niektórych przypadkach może być konieczna, choć przepisy bywają zmienne.
Dla właściciela oznacza to miesiące planowania, wizyt u weterynarza, załatwiania dokumentacji i niemałych kosztów. Sukces Mai Bohosiewicz w tym przedsięwzięciu pokazuje, że przy odpowiednim zaangażowaniu i środkach, jest to możliwe.
Trend życia na emigracji z pupilem
Historia polskiej influencerki wpisuje się w szerszy trend. Coraz więcej osób decydujących się na emigrację lub dłuższy wyjazd za granicę nie chce rezygnować z towarzystwa swoich zwierząt. To generuje rosnące zapotrzebowanie na specjalistyczne firmy zajmujące się międzynarodowym transportem zwierząt domowych, które pomagają pokonać biurokratyczne zawiłości.
Decyzja Bohosiewicz o zabraniu psa podkreśla również zmianę statusu zwierząt domowych – dla wielu osób są one pełnoprawnymi członkami rodziny, bez których trudno wyobrazić sobie życie, nawet to w rajskiej scenerii Dubaju. Jej doświadczenie może służyć jako swego rodzaju poradnik dla innych planujących podobny krok, pokazując, że determinacja i skrupulatne przygotowania są kluczem do sukcesu.
Foto: www.unsplash.com
















