Kolejne zwycięstwo warszawskiej drużyny w europejskich pucharach
W środowym meczu European North Basketball League (ENBL) Dziki Warszawa nie pozostawiły złudzeń bułgarskiemu Spartakowi Plewen, odnosząc wysokie zwycięstwo 94:77. Spotkanie, rozegrane na parkiecie stołecznej hali, od początku kontrolowali gospodarze, którzy już w pierwszej kwarcie zbudowali bezpieczną przewagę.
Dominacja od pierwszych minut
Pierwsza część meczu należała w całości do zespołu trenera Aleksandara Todorova. Warszawskie Dziki błyskawicznie wdrożyły założenia taktyczne, prezentując skuteczną grę zarówno w ataku, jak i w obronie. Różnica punktowa po pierwszej kwarcie wynosiła już kilkanaście „oczek”, co pozwoliło gospodarzom na spokojne prowadzenie gry przez kolejne segmenty spotkania.
To było bardzo dobre, zespołowe zwycięstwo. Wszyscy wnieśli swój wkład, a defensywa działała zgodnie z planem. Cieszymy się z tych dwóch punktów w tabeli ENBL.
Jak podkreślali po meczu zawodnicy Dzików, kluczem do sukcesu była doskonała komunikacja na parkiecie i realizacja rzutów z dystansu.
Statystyki nie kłamią
Przewaga warszawskiej drużyny znajduje odzwierciedlenie w suchych liczbach. Dziki Warszawa zanotowały wyższą procentową skuteczność rzutów z gry, a także zdominowały rywalizację pod koszem, zdobywając więcej zbiórek ofensywnych. W składzie zwycięzców kilku zawodników zapisało się na listę strzelców z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, co świadczy o zrównoważonym ataku.
Co dalej w ENBL?
To zwycięstwo umacnia pozycję Dzików Warszawa w tabeli grupy European North Basketball League. Kolejne mecze w tych rozgrywkach zadecydują o awansie do fazy pucharowej. Dla bułgarskiego Spartaka Plewen porażka w Warszawie jest ciosem w aspiracje do dalszej gry w tym sezonie.
Polski zespół musi teraz skupić się na krajowych rozgrywkach, ale pewny występ w europejskim pucharze z pewnością daje pozytywny impuls na resztę sezonu. Kibice mogą być dumni z postawy swojej drużyny, która pokazała charakter i umiejętności w konfrontacji z zagranicznym rywalem.
Foto: www.unsplash.com
















