More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Obrona narodowa / Ekspert ostrzega: Polskie wydatki na zbrojenia prowadzą do bankructwa

Ekspert ostrzega: Polskie wydatki na zbrojenia prowadzą do bankructwa

Polska na greckiej ścieżce finansowej?

Dr Sławomir Dudek, ekonomista z Szkoły Głównej Handlowej, w najnowszym wideopodcaście „Przysposobienie Obronne” przedstawił alarmującą analizę polskich wydatków na zbrojenia. Ekspert wskazuje na niebezpieczne podobieństwa między sytuacją finansową Polski a Grecji sprzed kryzysu.

Niepokojące paralele

Jak wyjaśnia dr Dudek:

Grecy mieli jednocześnie duże wydatki obronne, bardzo wysokie transfery socjalne i niskie podatki. Do tego nie budowali krajowego przemysłu obronnego, kupując uzbrojenie za granicą. I zbankrutowali.

Zdaniem ekonomisty, Polska zmierza w podobnym kierunku, co może prowadzić do poważnych konsekwencji dla gospodarki. Obecny poziom wydatków na zbrojenia, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich wydatków socjalnych, może okazać się nie do utrzymania w dłuższej perspektywie.

Brak strategii rozwoju przemysłu obronnego

Kluczowym problemem, na który zwraca uwagę ekspert, jest brak konsekwentnej strategii rozwoju krajowego przemysłu obronnego. Zamiast inwestować w rodzime zakłady zbrojeniowe, Polska znaczną część środków przeznacza na zakupy zagraniczne.

To prowadzi do drenażu kapitału z kraju zamiast jego multiplikacji w gospodarce narodowej. Dr Dudek podkreśla, że każda złotówka wydana na zakup uzbrojenia za granicą to utracona szansa na rozwój polskiej myśli technicznej i stworzenie nowych miejsc pracy.

Konsekwencje dla gospodarki

Ekonomista wskazuje na kilka potencjalnych zagrożeń:

    • Rosnące zadłużenie publiczne
    • Presję inflacyjną
    • Ograniczenie środków na inne kluczowe sektory gospodarki
    • Utratę konkurencyjności międzynarodowej

Dr Dudek apeluje o bardziej zrównoważone podejście do wydatków obronnych, które uwzględniałoby zarówno potrzeby bezpieczeństwa, jak i możliwości finansowe państwa.

Foto: www.unsplash.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *