Kryzys w służbie zdrowia. Grypa zbiera tragiczne żniwo
Sytuacja w polskich szpitalach i przychodniach staje się coraz bardziej dramatyczna. Tegoroczny sezon grypowy przybrał wyjątkowo ostrą formę, a statystyki są alarmujące. Według najnowszych danych, w wyniku powikłań pogrypowych zmarło już ponad 550 osób, a każdego tygodnia rejestruje się około 50 tysięcy nowych zachorowań. Lekarze biją na alarm, podkreślając, że tak ciężkiego przebiegu epidemii nie obserwowali od wielu lat.
„Pacjenci wyglądają jak cienie ludzi”. Choroba uderza nagle
Jak relacjonują medycy z oddziałów zakaźnych, pacjenci trafiają do szpitali w stanie skrajnego wyczerpania. „Choroba rozwija się bardzo gwałtownie. Osoby, które jeszcze dzień wcześniej funkcjonowały normalnie, nagle lądują pod kroplówkami z wysoką gorączką, dusznościami i ciężkim osłabieniem organizmu” – mówi dr Anna Kowalska, ordynator jednego z oddziałów chorób zakaźnych w Warszawie. Specjaliści podkreślają, że w tym sezonie szczególnie niebezpieczne są powikłania, głównie ze strony układu oddechowego i krążenia.
„To nie jest zwykłe przeziębienie. Widzimy zapalenia płuc, zaostrzenia chorób przewlekłych, a w skrajnych przypadkach niewydolność wielonarządową. Pacjenci wyglądają jak cienie ludzi” – dodaje lekarz.
Leki znikają szybciej niż zwykle. Apteki notują wzrosty
Rosnąca liczba chorych przekłada się na ogromne obciążenie nie tylko szpitali, ale także aptek. Popularne leki przeciwgorączkowe, przeciwbólowe oraz preparaty na objawy grypy i przeziębienia znikają z półek w zastraszającym tempie. Farmacjusci potwierdzają, że popyt jest kilkukrotnie wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłych lat.
„Klienci często pytają o konkretne substancje, jak paracetamol czy ibuprofen. Niestety, dostawy są nieregularne, a zapasy kończą się bardzo szybko. Zalecamy, aby nie robić zapasów na zapas, bo to może pozbawić leków osoby, które ich rzeczywiście potrzebują” – apeluje Jan Nowak, właściciel apteki w Krakowie.
Grypa czy „jelitówka”? Objawy potrafią zmylić
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden niepokojący aspekt. W tym sezonie krąży kilka szczepów wirusa, a ich objawy bywają mylące. Oprócz klasycznych symptomów grypy, takich jak:
- wysoka gorączka (powyżej 38°C),
- bóle mięśni i stawów,
- suchy, męczący kaszel,
- ból gardła i głowy,
- Szczepienia – mimo zaawansowanej fali zachorowań, szczepienie nadal jest rekomendowane, ponieważ może złagodzić przebieg choroby.
- Higiena – częste mycie rąk, dezynfekcja powierzchni oraz unikanie dużych skupisk ludzi.
- Reakcja – w przypadku pojawienia się niepokojących objawów, należy pozostać w domu i skontaktować się z lekarzem, najlepiej telefonicznie.
występują również przypadki z dominującymi objawami ze strony układu pokarmowego: nudnościami, wymiotami i biegunką. To często prowadzi do błędnej diagnozy „jelitówki” i bagatelizowania stanu chorego, co opóźnia wdrożenie właściwego leczenia.
Jak się chronić? Zalecenia ekspertów
Główny Inspektorat Sanitarny oraz Ministerstwo Zdrowia przypominają o podstawowych zasadach profilaktyki:
Lekarze apelują o rozwagę i nielekceważenie nawet łagodnych początkowo symptomów. W obliczu przeciążonej służby zdrowia, kluczowe jest odpowiedzialne zachowanie każdego z nas.
Foto: www.unsplash.com
















