Tragedia w Ustce wstrząsnęła opinią publiczną. 44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, Piotr K., został oskarżony o zabójstwo swojej 4-letniej córki oraz zranienie pięciu innych osób, w tym samego siebie. Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej.
Jak informują śledczy, około godziny 21:30, podczas rodzinnego pobytu na urlopie u teściów, mężczyzna nagle zaatakował swoich bliskich przy użyciu narzędzia tnącego. Ofiarą śmiertelną została 4-letnia dziewczynka, która zmarła na miejscu w wyniku ran kłutych klatki piersiowej. Rany odniosła także żona funkcjonariusza, jego teściowie oraz dwie inne osoby obecne w mieszkaniu. Sam napastnik również został ranny i trafił pod policyjny nadzór do szpitala.
Kim jest oskarżony?
Piotr K. to 44-letni pirotechnik z 23-letnim stażem służby w Służbie Ochrony Państwa. Jak podkreślają źródła zbliżone do śledztwa, do tej pory nie był on znany służbom jako osoba sprawiająca problemy. Jego koledzy ze służby mają wyrażać zdumienie i niedowierzanie, opisując go jako „cichego i zdyscyplinowanego fachowca”.
To zmienia ocenę tej tragedii. Fakt, że sprawcą jest osoba z tak długim stażem w służbach mundurowych, przesuwa punkt ciężkości z potencjalnych problemów osobistych na kwestię systemową – mówi w rozmowie z nami dr Anna Nowak, psycholog kryminalny i ekspertka ds. bezpieczeństwa.
Ekspertka wskazuje na kluczowy czynnik
Dr Anna Nowak zwraca uwagę, że sytuacja wymaga głębszej analizy systemu wsparcia psychologicznego dla funkcjonariuszy służb mundurowych narażonych na długotrwały stres.
„W przypadku osób wykonujących zawody wysokiego ryzyka, takich jak pirotechnik SOP, kluczowe jest regularne i obowiązkowe wsparcie psychologiczne. Brak widocznych wcześniej sygnałów ostrzegawczych u osoby z 23-letnim stażem może wskazywać na tzw. wypalenie pourazowe lub głęboko skumulowany stres, który w końcu znalazł ujście w sposób najbardziej dramatyczny” – wyjaśnia ekspertka.
Reakcja służb i dalsze działania
Służba Ochrony Państwa wydała krótkie oświadczenie, w którym potwierdza, że sprawcą jest jej funkcjonariusz, i deklaruje pełną współpracę z prokuraturą. Sprawa została wyłączona z kompetencji lokalnej prokuratury i skierowana do Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Piotrowi K. postawiono zarzut zabójstwa z szczególnym okrucieństwem oraz usiłowania zabójstwa pięciu osób. Grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności.
Tymczasem w Ustce, popularnym nadmorskim kurorcie, gdzie doszło do tragedii, wśród mieszkańców i turystów panuje atmosfera szoku i niedowierzania. Miejsce zdarzenia zostało dokładnie zabezpieczone przez techników kryminalistyki, a śledztwo ma na celu ustalenie dokładnego przebiegu zdarzeń oraz motywów, które popchnęły doświadczonego funkcjonariusza do tak drastycznego czynu.















