Polska reprezentacja tenisowa z Igą Świątek na czele jest o krok od historycznego awansu do półfinału prestiżowych rozgrywek drużynowych. Emocje sięgały zenitu, gdy liderka zespołu przeżyła niebezpieczny moment podczas meczu.
W rozgrywanym w szwajcarskim Biel turnieju o Puchar Billie Jean King, polska drużyna tenisowa zanotowała kluczowe zwycięstwo, które przybliża ją do awansu do półfinału. Decydującą rolę odegrała, jak zwykle, Iga Świątek, która pokonała Caroline Garcia w pierwszym singlu spotkania z Francją. Mecz zakończył się wynikiem 6:3, 6:4 dla Polki, co dało naszej reprezentacji prowadzenie 1:0.
Moment, który zamroził krew w żyłach kibiców
Spotkanie nie obyło się jednak bez dramatycznych chwil. W kluczowym momencie drugiego seta, przy prowadzeniu 4:3 i przewadze breaka, Świątek nagle upadła na kort, chwytając się za kostkę. Na trybunach i przed ekranami telewizorów zapadła cisza. „W jednej chwili fani zamarli” – relacjonują świadkowie wydarzenia. Po krótkiej przerwie na konsultację z fizjoterapeutą, Iga podniosła się i, ku uldze wszystkich, kontynuowała grę, dokończając wygraną.
To był moment ogromnego strachu dla całego zespołu i kibiców. Iga jest naszym filarem, a jej kontuzja mogłaby zmienić wszystko. Na szczęście okazało się, że to tylko chwilowy ból i mogła grać dalej. Pokazała charakter – skomentował kapitan reprezentacji, Tomasz Wiktorowski.
Drużynowy wysiłek i historyczna szansa
Po zwycięstwie Świątek, drugi punkt dla Polski zdobyła Magda Linette, która w pięciosetowym pojedynku pokonała Diane Parry. To zwycięstwo dało Polsce niepodważalną przewagę 2:0 w całym spotkaniu. Obecnie Polki zajmują pierwsze miejsce w swojej grupie kwalifikacyjnej i potrzebują tylko jednego punktu w ostatnim meczu z Szwajcarią, aby zapewnić sobie awans do półfinału, który odbędzie się w listopadzie w Sewilli.
Ewentualny awans byłby historycznym osiągnięciem dla polskiego tenisa. Polska nigdy wcześniej nie grała w półfinale tych prestiżowych, drużynowych rozgrywek, które są odpowiednikiem męskiego Pucharu Davisa. Sukces ten jest tym bardziej znaczący, że osiągany jest w dużej mierze dzięki postawie Igi Świątek, która pomimo wyczerpującego kalendarza turniejów WTA, zawsze stawia na pierwszym miejscu grę w barwach narodowych.
Co dalej z polską reprezentacją?
Ostatni mecz fazy grupowej z gospodyniami, Szwajcarkami, zapowiada się na emocjonujące starcie. Kapitan Wiktorowski podkreśla, że zespół nie może popaść w samozachwyt:
- Skupienie do końca: Mimo komfortowej pozycji, zespół musi zachować pełne skupienie. Szwajcarki, grając przed własną publicznością, będą niebezpiecznym rywalem.
- Stan zdrowia Świątek: Kluczowe będzie, czy Iga w pełni odzyska sprawność po niepokojącym incydencie z kostką. Wszystkie sygnały wskazują, że nie jest to poważna kontuzja.
- Wykorzystanie szansy: Drużyna ma niepowtarzalną okazję, aby zapisać się w historii polskiego sportu. Presja jest duża, ale tenisistki udowodniły, że potrafią sobie z nią radzić.
Kibice w całej Polsce z zapartym tchem będą śledzić ostatni mecz grupowY. Awans do półfinału Pucharu Billie Jean King byłby nie tylko sukcesem sportowym, ale także potwierdzeniem, że polski tenis kobiecy, pod wodzą Igi Świątek, znajduje się w absolutnej światowej czołówce.
















