Krytyczna sytuacja w Jemenie: Tankowiec LNG w ogniu
W jemeńskim porcie Aden doszło do poważnego incydentu, który może mieć dalekosiężne konsekwencje. Gazowiec MV Falcon, w pełni załadowany skroplonym gazem ziemnym (LNG), stanął w płomieniach po eksplozji, która wstrząsnęła okolicą.
Niebezpieczeństwo na niespotykaną skalę
Jak poinformowały europejskie siły morskie, sytuacja jest wyjątkowo groźna. „Statek transportuje pełny ładunek LNG, co stwarza realne ryzyko kolejnej, potężnej eksplozji” – alarmują eksperci. Misja morska UE wydała oficjalne ostrzeżenie, nakazując wszystkim jednostkom pływającym zachowanie bezpiecznej odległości od płonącego tankowca.
„Nie zbliżajcie się do statku. Ryzyko eksplozji jest ekstremalnie wysokie” – brzmi komunikat sił morskich Unii Europejskiej.
Operacja ratunkowa w toku
Pomimo dramatycznych okoliczności, służbom ratunkowym udało się ewakuować 24 członków załogi. Niestety, jeden marynarz wciąż przebywa na pokładzie płonącego statku, a kolejny jest uznawany za zaginionego. Trwają intensywne poszukiwania i próby dotarcia do pozostałych na statku osób.
Konsekwencje ekologiczne i gospodarcze
Eksperci ds. bezpieczeństwa morskiego wskazują, że pożar pełnego tankowca LNG to jeden z najgroźniejszych scenariuszy, jakie mogą wydarzyć się na morzu. Potencjalna eksplozja mogłaby spowodować falę uderzeniową o sile porównywalnej z wybuchem bomby atomowej, niosąc zagrożenie dla całego regionu.
Port Aden, strategiczny punkt na mapie żeglugowej świata, został tymczasowo zamknięty dla ruchu. Incydent wpłynie na międzynarodowy transport morski i może spowodować wzrost cen gazu ziemnego na globalnych rynkach.
Miedzynarodowa reakcja
Wydarzenie spotkało się z natychmiastową reakcją społeczności międzynarodowej. Siły morskie z różnych krajów regionu zostały postawione w stan gotowości, gotowe do udzielenia pomocy w przypadku eskalacji kryzysu.
Specjaliści od gaszenia pożarów na morzu podkreślają, że ugaszenie płonącego tankowca LNG to niezwykle skomplikowana operacja, wymagająca specjalistycznego sprzętu i wyszkolonych zespołów.
Foto: www.unsplash.com
















