Polka przełamuje się po słabym początku
W pierwszym meczu kwalifikacji do wielkoszlemowego Australian Open, polska tenisistka Katarzyna Kawa pokazała charakter. Jej rywalką była Amerykanka Ashlyn Krueger, która błyskawicznie objęła prowadzenie w spotkaniu.
Trudny początek i szybka reakcja
Pierwszy set zakończył się zdecydowanym wynikiem 1:6 dla Amerykanki. Krueger dominowała od pierwszych piłek, nie dając Polce szansy na wdrożenie się w rytm gry. Jednak Kawa nie poddała się i całkowicie odmieniła losy pojedynku.
To był bardzo trudny początek. Ashlyn grała agresywnie i nie popełniała błędów. Musiałam się szybko przestawić i znaleźć sposób na jej grę – mogła skomentować po meczu polska tenisistka.
Kluczowy zwrot akcji
W drugim secie Kawa pokazała zupełnie inne oblicze. Zaczęła grać bardziej stabilnie, zmuszając rywalkę do dłuższych wymian. Polka wygrała ten set 6:3, doprowadzając do decydującego, trzeciego seta.
W finałowej partii Katarzyna Kawa była już nie do zatrzymania. Kontynuowała pewną grę z głębi kortu, a jej forhendy zaczęły regularnie przynosić punkty. Ostatecznie wygrała trzeciego seta 6:2, zapewniając sobie awans do kolejnej rundy kwalifikacji.
Co dalej w kwalifikacjach?
Awans w pierwszej rundzie to dopiero początek trudnej drogi do głównego turnieju Australian Open. Kawa musi wygrać jeszcze dwa mecze, aby zapewnić sobie miejsce w drabince turnieju głównego. Kolejna rywalka czeka już jutro.
Dla polskiej tenisistki to szansa na powrót do wielkoszlemowej imprezy po rocznej przerwie. W zeszłym roku nie udało jej się przebrnąć przez kwalifikacje, ale teraz wydaje się być w lepszej formie i dyspozycji mentalnej.
Australian Open 2024 rozpocznie się już w przyszłym tygodniu. Dla wielu tenisistów, w tym dla Katarzyny Kawy, kwalifikacje to ostatnia szansa na znalezienie się wśród 128 najlepszych zawodników i zawodniczek świata na początku sezonu.
Foto: www.unsplash.com
















