Wielogodzinny paraliż na drodze ekspresowej
Intensywne opady śniegu sparaliżowały w czwartek ruch na drodze ekspresowej S7. Na odcinku w okolicach Rychnowskiej Woli doszło do całkowitego zablokowania trasy w obu kierunkach, tworząc gigantyczne kilkukilometrowe korki. Setki pojazdów, w tym samochody osobowe z rodzinami, utknęły w śnieżnej pułapce bez możliwości kontynuowania podróży.
Dramatyczne relacje uwięzionych kierowców
— Jesteśmy z dziećmi. Nie mamy jedzenia, nie mamy picia. Stoimy już cztery godziny — relacjonowała na antenie TVN24 jedna z kobiet uwięziona w korku. Jej głos, przerywany emocjami, oddawał napięcie panujące wśród kierowców. Wielu z nich zaczęło obawiać się, że noc będą musieli spędzić w swoich pojazdach, w warunkach gwałtownie pogarszającej się aury.
„Nie mamy jedzenia i picia. Stoimy już cztery godziny” – relacjonowała jedna z uwięzionych matek.
Ostrzeżenia i prognozy służb
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że utrudnienia na wysokości Rychnowskiej Woli mogą potrwać jeszcze około czterech godzin. Służby drogowe pracują na pełnych obrotach, jednak warunki atmosferyczne znacząco utrudniają odśnieżanie i udrażnianie trasy. Intensywne opady śniegu, połączone z silnym wiatrem, powodują szybkie ponowne zasypywanie już oczyszczonych pasów.
Zalecenia dla kierowców
Eksperci ds. bezpieczeństwa drogowego przypominają o podstawowych zasadach poruszania się w trudnych warunkach zimowych:
- Przed wyjazdem sprawdź aktualną prognozę pogody i stan dróg
- Zawsze miej w samochodzie awaryjny zestaw zimowy: koce, latarkę, jedzenie i picie
- Zapewnij pełne naładowanie telefonu komórkowego
- W przypadku utknięcia w korku, oszczędzaj paliwo i regularnie sprawdzaj czy układ wydechowy nie jest zasypany śniegiem
Sytuacja na S7 pokazuje, jak szybko zmieniające się warunki pogodowe mogą sparaliżować nawet główne szlaki komunikacyjne w kraju. Władze apelują o rozwagę i unikanie niepotrzebnych podróży w rejonach objętych intensywnymi opadami śniegu.
Foto: www.unsplash.com
















