Planowana zmiana transportu w Tatrach odłożona w czasie
Zapowiadana przez Tatrzański Park Narodowy rewolucja w transporcie turystycznym na trasie do Morskiego Oka nie dojdzie do skutku w planowanym terminie. Jak poinformowała PAP rzeczniczka TPN, Paulina Kołodziejska, zmiany nie wejdą w życie od początku 2026 roku. Główną przyczyną są problemy organizacyjne i finansowe związane z wprowadzeniem busów elektrycznych.
Przyczyny wstrzymania projektu
Według informacji przekazanych przez park narodowy, na przeszkodzie realizacji planów stanęły trzy kluczowe czynniki:
- Brak dostępnych busów elektrycznych spełniających wymagania techniczne dla trudnych, górskich tras
- Nieprzeprowadzony przetarg na dostawę pojazdów i organizację transportu
- Brak zapewnionego finansowania dla całego przedsięwzięcia
„W tej chwili nie ma busów elektrycznych, nie ma przetargu i nie ma zapewnionego finansowania tego przedsięwzięcia” – podkreśliła w rozmowie z PAP Paulina Kołodziejska.
Kontynuacja tradycyjnego transportu
Oznacza to, że przez najbliższe lata turyści odwiedzający Morskie Oko nadal będą mogli korzystać z tradycyjnych bryczek konnych. Ten sposób transportu od dziesięcioleci stanowi charakterystyczny element krajobrazu tatrzańskiego i jest ważną atrakcją turystyczną regionu.
Kwestie ekologiczne i organizacyjne
Planowane wprowadzenie busów elektrycznych było odpowiedzią na rosnące obawy dotyczące dobrostanu zwierząt oraz wpływu transportu konnego na środowisko naturalne parku narodowego. Pomysł spotkał się jednak z mieszanymi reakcjami – podczas gdy część środowisk przyrodniczych popierała zmianę, tradycjonaliści i niektórzy turyści wyrażali obawy o utratę charakterystycznego elementu tatrzańskiego folkloru.
Wprowadzenie transportu elektrycznego wymagałoby również znaczących inwestycji w infrastrukturę, w tym stacje ładowania pojazdów w trudnych warunkach górskich oraz dostosowanie istniejącej drogi do nowego typu pojazdów.
Perspektywy na przyszłość
TPN nie rezygnuje całkowicie z pomysłu modernizacji transportu. Jak wskazują przedstawiciele parku, projekt może zostać wznowiony w przyszłości, pod warunkiem znalezienia odpowiednich rozwiązań technicznych i zabezpieczenia niezbędnych środków finansowych. Wymaga to jednak kompleksowego planowania i współpracy z instytucjami rządowymi oraz samorządowymi.
W międzyczasie park kontynuuje monitoring wpływu obecnego transportu konnego na środowisko oraz dobrostan zwierząt, wprowadzając stopniowe usprawnienia w istniejącym systemie.
Foto: www.unsplash.com
















