More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Unia Europejska / Koniec ery plastiku w ogrodnictwie? UE planuje rewolucję na półkach z roślinami

Koniec ery plastiku w ogrodnictwie? UE planuje rewolucję na półkach z roślinami

Unijny plan wycofania plastikowych doniczek do 2030 roku

Bruksela szykuje kolejne, szeroko zakrojone regulacje, które mają na celu ograniczenie zużycia plastiku jednorazowego użytku. Tym razem w centrum uwagi znalazły się nie opakowania spożywcze czy słomki, ale nieodłączny element każdego centrum ogrodniczego – plastikowe doniczki. Według informacji, które dotarły do naszej redakcji, Komisja Europejska pracuje nad przepisami, które do 2030 roku mają doprowadzić do stopniowego, ale całkowitego wycofania tych produktów ze sprzedaży detalicznej.

Co zastąpi popularne „czarne pojemniki”?

Decyzja ta, choć podyktowana szczytnymi celami ochrony środowiska, wywołuje mieszane uczucia wśród zarówno producentów, jak i konsumentów. Plastikowe doniczki od dziesięcioleci są standardem w branży ze względu na swoją niską cenę, trwałość, lekkość i łatwość produkcji. Ich ewentualne zastąpienie oznacza konieczność znalezienia i wdrożenia na masową skalę alternatywnych rozwiązań.

Eksperci branżowi wskazują na kilka potencjalnych kierunków:

    • Doniczki biodegradowalne i kompostowalne – wykonane z włókien roślinnych, torfu, celulozy czy skrobi kukurydzianej. Rozkładają się w glebie, ale ich trwałość i cena pozostają wyzwaniem.
    • Pojemniki ceramiczne i terakotowe – trwałe i estetyczne, ale ciężkie, kruche i znacznie droższe w produkcji i transporcie.
    • Innowacyjne materiały z recyklingu – doniczki produkowane z przetworzonych odpadów, np. tekstyliów czy tworzyw sztucznych o przedłużonym cyklu życia.

„To będzie ogromne wyzwanie logistyczne i ekonomiczne dla całego sektora ogrodniczego – od wielkich hodowców po małe sklepiki. Koszty produkcji roślin ozdobnych, warzyw i ziół na pewno wzrosną, a te koszty finalnie poniesie konsument” – komentuje anonimowo przedstawiciel dużej sieci ogrodniczej.

Skutki dla konsumentów i środowiska

Dla przeciętnego miłośnika roślin oznacza to prawdopodobnie wyższe ceny zakupowych sadzonek. Z drugiej strony, plan UE ma przynieść wymierne korzyści ekologiczne. Miliony plastikowych doniczek rocznie kończą na składowiskach odpadów lub, co gorsza, w środowisku naturalnym, gdzie rozkładają się setki lat, uwalniając mikroplastik.

Nowe przepisy mogą też pobudzić innowacje i stworzyć nowy rynek dla ekologicznych zamienników. Kluczowe będzie jednak wypracowanie rozsądnego harmonogramu zmian i systemu wsparcia dla przedsiębiorców, aby uniknąć gwałtownych wstrząsów na rynku i nadmiernego obciążenia kieszeni Polaków, którzy i tak borykają się z wysoką inflacją.

Debata na temat kształtu nowych regulacji dopiero się zaczyna. Pewne jest, że jeśli plany Brukseli zostaną wdrożone, za kilka lat wizyta w sklepie ogrodniczym będzie wyglądała zupełnie inaczej. Zamiast stosów jednorodnych, czarnych pojemników, na półkach zobaczymy prawdopodobnie mozaikę różnych, naturalnych materiałów. Czy będzie to krok w stronę bardziej zrównoważonej przyszłości, czy kolejny unijny paradoks ekologiczny – czas pokaże.

Foto: www.unsplash.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *