Resort zdrowia odpowiada na postulat przymusowego leczenia
Do Ministerstwa Zdrowia wpłynęła obywatelska inicjatywa, która wzbudziła szeroką dyskusję społeczną i etyczną. Jej autorzy postulowali wprowadzenie mechanizmów pozwalających na przymusowe umieszczanie osób bezdomnych i znajdujących się pod wpływem alkoholu w przestrzeniach publicznych – takich jak autobusy, windy czy parki – w szpitalach lub ośrodkach leczenia uzależnień.
Ministerstwo Zdrowia szczegółowo odniosło się do przedstawionych postulatów, analizując je przez pryzmat obowiązujących przepisów prawa, standardów ochrony zdrowia oraz praw człowieka.
Ograniczenia prawne i etyczne
W swojej odpowiedzi resort wskazał na fundamentalne przeszkody prawne. Zgodnie z polskim ustawodawstwem, a także międzynarodowymi konwencjami, przymusowa hospitalizacja lub leczenie jest dopuszczalne tylko w ściśle określonych, nadzwyczajnych sytuacjach. Dotyczy to przede wszystkim bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia danej osoby lub bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia innych ludzi.
„Sam fakt bycia osobą bezdomną lub przebywania w stanie nietrzeźwości w miejscu publicznym nie spełnia z reguły tych kryteriów” – wyjaśniło ministerstwo. Podkreślono, że takie działanie naruszałoby konstytucyjne gwarancje wolności osobistej oraz zasadę poszanowania godności człowieka.
Istniejące procedury i ich zakres
Resort przypomniał o już funkcjonujących rozwiązaniach. W przypadku osoby znajdującej się pod wpływem alkoholu, która swoim zachowaniem bezpośrednio zagraża życiu lub zdrowiu własnemu lub innych, policja ma prawo do jej zatrzymania i odwiezienia do izby wytrzeźwień. To jednak ma charakter policyjny, a nie medyczno-leczniczy.
Jeśli zaś chodzi o pomoc zdrowotną, to personel medyczny może podjąć interwencję bez zgody pacjenta wyłącznie w stanie wyższej konieczności, czyli bezpośredniego zagrożenia życia. Długotrwałe, przymusowe leczenie uzależnienia wymaga natomiast postanowienia sądu, które wydawane jest w bardzo restrykcyjnym trybie.
Problemy systemowe i potrzeba kompleksowych rozwiązań
Odpowiedź ministerstwa nie ogranicza się jedynie do wskazania barier prawnych. Zwrócono w niej uwagę na systemowe deficyty, które leżą u źródła problemu:
- Niedostateczna liczba miejsc w placówkach całodobowych i dziennych wsparcia dla osób w kryzysie bezdomności.
- Ograniczona dostępność i długie kolejki do państwowych ośrodków leczenia uzależnień.
- Brak zintegrowanego, międzyresortowego systemu pomocy (pomoc społeczna, służba zdrowia, organizacje pozarządowe).
„Postulowane w petycji działania, choć motywowane troską o porządek publiczny i dobro samych osób, w praktyce stanowiłyby formę penalizacji choroby i ubóstwa” – czytamy w stanowisku. Zamiast tego resort wskazuje na konieczność wzmocnienia profilaktyki, pracy streetworkerów oraz dostępu do dobrowolnej, przyjaznej pomocy.
Dalsze kroki i debata publiczna
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że kwestia skutecznej pomocy osobom uzależnionym i w kryzysie bezdomności pozostaje w obszarze jego zainteresowania. Podkreślono jednak, że ewentualne zmiany muszą respektować prawa obywatelskie i koncentrować się na zachęcaniu, a nie przymuszaniu do leczenia.
Debata wywołana petycją unaocznia napięcie między troską o ład przestrzeni publicznej a ochroną praw jednostki. Odpowiedź resortu stanowi wyraźny głos na rzecz poszukiwania rozwiązań systemowych, które będą zarówno skuteczne, jak i etycznie uzasadnione.
Foto: www.unsplash.com
















