Kolejny cios dla włoskiego tenisa
Wielkoszlemowy turniej Australian Open 2024 odbędzie się bez udziału Matteo Berrettiniego. Włoski tenisista, były finalista Wimbledonu, oficjalnie potwierdził wycofanie się z pierwszego wielkiego turnieju sezonu. Decyzja jest konsekwencją przedłużających się problemów zdrowotnych, które nie pozwoliły zawodnikowi na odpowiednie przygotowanie.
Historia kontuzji i walka o powrót
Berrettini, który w szczytowym momencie kariery zajmował 6. miejsce w rankingu ATP, od dłuższego czasu zmaga się z serią kontuzji. W minionym sezonie opuścił znaczną część rozgrywek, w tym French Open i US Open, z powodu problemów z prawym nadgarstkiem oraz urazu mięśnia brzuchatego łydki. Mimo prób powrotu, jego ciało nie jest jeszcze w pełni gotowe na wysiłek związany z pięciosetowymi pojedynkami na twardej nawierzchni w Melbourne.
„To jedna z najtrudniejszych decyzji w mojej karierze, ale muszę myśleć długofalowo. Moje zdrowie jest teraz najważniejsze” – można przeczytać w oświadczeniu wystosowanym przez zawodnika w mediach społecznościowych.
Skutki dla rankingu i sezonu
Nieobecność w Australian Open to kolejny poważny cios dla rankingu 27-letniego Włocha. Obecnie znajduje się on poza pierwszą setką światowego rankingu ATP. Każdy brakujący wielkoszlem oznacza utratę szansy na zdobycie cennych punktów i powrót do ścisłej czołówki.
- Szczyt formy: Finał Wimbledonu 2021, półfinał Australian Open 2022.
- Obecny ranking: Poza TOP 100 ATP.
- Główny problem: Seria kontuzji uniemożliwiająca ciągłość startów.
Co dalej z Berrettinim?
Zespół zawodnika zapowiedział, że głównym celem jest teraz pełna rehabilitacja i stopniowy, ostrożny powrót do treningów. Prawdopodobnym scenariuszem jest powrót na korty w trakcie sezonu ceglanego, na nawierzchniach, które są mniej obciążające dla jego kontuzjogennego organizmu. Kibice i komentatorzy zastanawiają się, czy utalentowany Włoch, znany z potężnego serwisu i forhendu, będzie w stanie odzyskać dawną formę i ponownie zawalczyć o najwyższe laury.
Nieobecność Berrettiniego to także strata dla samego turnieju. Jego charyzmatyczna postać i emocjonujący styl gry zawsze gwarantowały widowisko. Organizatorzy Australian Open muszą teraz zmierzyć się z kolejną luką wśród gwiazd męskiego tenisa, co może wpłynąć na zainteresowanie widzów.
Foto: www.unsplash.com
















