Angielski zespół zwyciężył w emocjonującym starciu gigantów
W czwartkowej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów doszło do niezwykle oczekiwanego pojedynku między Liverpoolem a Realem Madryt. Na stadionie Anfield gospodarze odnieśli cenne zwycięstwo 1:0, przerywając passę Królewskich w obecnej edycji rozgrywek.
Decydujący moment meczu
Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Alexis Mac Allister w 37. minucie. Argentyński pomocnik wykorzystał znakomitą podaż z prawego skrzydła, pewnie kierując piłkę w dolny róg bramki strzeżonej przez Thibauta Courtois.
To było niezwykle ważne zwycięstwo dla naszej drużyny. Pokazaliśmy charakter i determinację w starciu z jednym z najlepszych zespołów świata
- powiedział po meczu trener Liverpoolu.
Real Madryt po raz pierwszy pokonany
Dla hiszpańskiego giganta to pierwsza porażka w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Do tej pory Królewscy odnieśli trzy zwycięstwa w trzech rozegranych spotkaniach, jednak na Anfield nie udało im się utrzymać doskonałej passy.
Kluczowe statystyki spotkania
- Liverpool – 14 strzałów (6 celnych)
- Real Madryt – 9 strzałów (3 celne)
- Posiadanie piłki: 52% – 48% dla gospodarzy
- Faule: 14 – 11
Reakcje po meczu
Trener Realu Madryt przyznał, że jego zespół nie zagrał na swoim standardowym poziomie: Liverpool zasłużył na to zwycięstwo. Nie zagraliśmy tak, jak potrafimy, ale to część piłki nożnej. Ważne, jak zareagujemy na tę porażkę.
Zwycięstwo pozwoliło Liverpoolowi awansować na drugie miejsce w grupie, podczas gdy Real Madryt nadal utrzymuje prowadzenie, choć z mniejszą już przewagą nad rywalami.
Perspektywy obu drużyn
Oba zespoły mają jeszcze szansę na awans do fazy pucharowej, jednak porażka Realu pokazała, że w tej grupie nie ma niepokonanych drużyn. Kolejne spotkania zadecydują o ostatecznych rozstrzygnięciach w jednej z najbardziej konkurencyjnych grup turnieju.
Piłkarze Liverpoolu zyskali cenną pewność siebie przed kolejnymi wyzwaniami, podczas gdy Real Madryt musi szybko otrząsnąć się z niepowodzenia i wrócić na zwycięską ścieżkę.















