Nowy dekret białoruskiego przywódcy zakazuje ruchu polskich ciężarówek na terytorium Białorusi
Alaksandr Łukaszenka podpisał dekret, który formalnie zakazuje poruszania się po białoruskich drogach ciężarówek zarejestrowanych w Polsce. Decyzja ta spotkała się z mieszanymi reakcjami wśród ekspertów branży transportowej, którzy wskazują, że w praktyce niewiele zmieni w obecnej sytuacji.
Branża transportowa komentuje nowe restrykcje
Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, w rozmowie z PAP stwierdził, że „nowy dekret niewiele zmieni w sytuacji polskich przewoźników”. Jak wyjaśnił, ograniczenia w ruchu ciężarówek między Polską a Białorusią obowiązują już od dwóch lat, od czasu zaostrzenia relacji między obydwoma krajami.
„To jest tylko formalne potwierdzenie stanu, który istnieje od dawna. Polscy przewoźnicy i tak praktycznie nie jeżdżą przez Białoruś od 2022 roku” – powiedział Buczek.
Kontekst polityczny decyzji
Eksperci wskazują, że decyzja Łukaszenki wpisuje się w szerszy kontekst napiętych relacji polsko-białoruskich. Od czasu wyborów prezydenckich na Białorusi w 2020 roku i późniejszego kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej, współpraca między obydwoma krajami znacząco się pogorszyła.
Polska była jednym z krajów, które nie uznały wyników wyborów i nałożyły sankcje na reżim Łukaszenki. W odpowiedzi Białoruś stopniowo wprowadzała kolejne restrykcje wobec polskich przedsiębiorców i obywateli.
Konsekwencje dla polskich przewoźników
Mimo że nowy dekret formalnie zaostrza restrykcje, w praktyce polscy przewoźnicy od dawna musieli szukać alternatywnych tras. „Transport towarów do Rosji, Kazachstanu czy innych krajów WNP odbywa się głównie przez Litwę i Łotwę” – wyjaśnia ekspert branży transportowej.
Wśród konsekwencji wcześniejszych ograniczeń wymienia się:
- Wydłużenie tras przejazdu
- Zwiększenie kosztów transportu
- Wydłużenie czasu dostaw
- Konkurencję z przewoźnikami z innych krajów
Perspektywy na przyszłość
Specjaliści ds. transportu międzynarodowego wskazują, że obecna sytuacja prawdopodobnie utrzyma się przez dłuższy czas. „Dopóki nie zmieni się sytuacja polityczna, nie ma szans na normalizację w transporcie drogowym między Polską a Białorusią” – komentuje analityk rynku transportowego.
Polscy przewoźnicy w międzyczasie dostosowali się do nowych warunków, rozwijając współpracę z partnerami z innych krajów regionu i optymalizując trasy przejazdów omijające terytorium Białorusi.
Foto: www.unsplash.com
















