Inter Miami pisze historię, a Messi dodaje kolejny tytuł do swojej kolekcji
W sobotnim, pełnym napięcia finale Major League Soccer, Inter Miami odniósł historyczne zwycięstwo, pokonując na własnym stadionie Vancouver Whitecaps wynikiem 3:1. To pierwsze mistrzostwo MLS w dziejach klubu z Florydy, a sukces ten nierozerwalnie wiąże się z postacią Lionela Messiego, który w decydującym starciu był głównym architektem triumfu.
Argentyńska klasa w kluczowym momencie
Mecz, który rozegrano przed wypełnioną po brzegi DRV PNK Stadium, od początku był pod kontrolą gospodarzy. Kluczową rolę odegrał oczywiście Lionel Messi. Argentyński magik nie strzelił w tym spotkaniu gola, ale jego wkład w zwycięstwo był nie do przecenienia. Messi zaliczył dwie asysty, perfekcyjnie rozrywając defensywę rywali i dostarczając piłki na głowy swoich partnerów z ataku. Jego precyzja i wizja gry po raz kolejny okazały się decydujące w najważniejszym momencie sezonu.
To był cel od dnia, w którym tu przyjechałem. Zdobyć trofeum dla tego klubu, dla tych wspaniałych kibiców. MLS to liga, która bardzo szybko rośnie, a wygrać ją jest niezwykle trudnie. Jestem bardzo szczęśliwy – powiedział Lionel Messi po meczu.
Kolejny rozdział w legendzie
Dla 37-letniego Argentyńczyka to kolejne, cenne trofeum w i tak już przeładowanej kolekcji. Messi, który do Miami trafił w lipcu ubiegłego roku, niemal natychmiast zmienił oblicze i ambicje całej drużyny. Jego przybycie nie tylko podniosło sportowy poziom zespołu, ale także niesamowicie rozpromowało ligę MLS na arenie międzynarodowej.
- Mistrzostwo Świata 2022 z reprezentacją Argentyny
- Liga Mistrzów UEFA (4 razy z Barceloną)
- Mistrzostwo Francji z Paris Saint-Germain
- Copa América z Argentyną
- I wiele innych tytułów krajowych oraz indywidualnych nagród, w tym 8 Złotych Piłek.
Mistrzostwo MLS to dowód na to, że Messi wciąż pozostaje jednym z najbardziej decydujących piłkarzy na świecie, zdolnym poprowadzić zespół do sukcesu w nowym, wymagającym środowisku.
Co dalej z Interem Miami?
Historyczny triumf potwierdza słuszność projektu budowanego wokół Messiego, Sergio Busquetsa i Jordiego Alby. Klub, który jeszcze kilka lat temu był nowicjuszem w lidze, dziś świętuje największy sukces. Prezydent klubu, David Beckham, który sam kiedyś grał w MLS, z dumą komentował osiągnięcie swojej drużyny. Sukces ten z pewnością przyciągnie jeszcze większą uwagę do ligi i samego klubu, otwierając nowy, ambitny rozdział w historii Interu Miami. Kibice z Florydy mogą już myśleć o obronie tytułu w przyszłym sezonie i być może o kolejnych trofeach, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych.
















