More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Prawo / Nadużycie wizerunku Górniakowej: Sprawa trafia na wokandę, artystka zapowiada walkę

Nadużycie wizerunku Górniakowej: Sprawa trafia na wokandę, artystka zapowiada walkę

Sprawa naruszenia wizerunku znanej artystki trafi do sądu

Życie w świetle reflektorów rzadko daje wytchnienie, ale są momenty, gdy presja przekracza granice zwykłej ciekawości opinii publicznej. Ostatnie dni przyniosły sytuację, która ponownie postawiła znaną artystkę, Katarzynę Górniak, w centrum niechcianej uwagi. To historia o naruszeniu zaufania, bezsilności wobec cyfrowej rzeczywistości i o tym, jak łatwo wizerunek osoby publicznej może stać się narzędziem w cudzych rękach. Sprawa ma znacznie szerszy wymiar niż osobisty konflikt – dotyka problemu, który coraz częściej dotyczy znanych nazwisk i zwykłych użytkowników internetu.

Zaufanie, które drogo kosztowało

Jak wynika z informacji przekazanych przez zespół prawny artystki, doszło do poważnego nadużycia. Wizerunek Katarzyny Górniak został wykorzystany bez jej zgody w kampanii reklamowej produktu, z którym nie ma ona żadnego związku. Sprawa jest na tyle poważna, że została już skierowana do sądu. Reprezentujący artystkę adwokat, Marek Nowak, podkreśla, że naruszenie ma charakter kompleksowy.

To nie jest pojedyncze, przypadkowe użycie zdjęcia. Mamy do czynienia z celową, komercyjną kampanią, która w sposób świadomy i bezprawny wykorzystała renomę i rozpoznawalność naszej klientki, wprowadzając jednocześnie konsumentów w błąd co do jej rzekomego poparcia dla produktu – mówi mec. Nowak.

Fałszywa reklama i prawdziwe emocje

Kampania, w której wykorzystano podobiznę Górniakowej, promowała suplement diety. Artystka nigdy nie wyraziła zgody na taką współpracę, a jej wizerunek został pozyskany prawdopodobnie z ogólnodostępnych materiałów prasowych i następnie zmontowany w kontekście sugerującym jej rekomendację. „To było szokujące i bardzo krzywdzące” – przyznała Górniak w krótkim oświadczeniu. „Nie tylko dla mnie, ale też dla moich fanów, którzy mogli uwierzyć, że polecam coś, czego nie znałam. Czuję się oszukana i zobowiązuję się do walki o swoje dobre imię w sądzie”.

Sprawa uwidacznia poważny problem braku skutecznych mechanizmów szybkiego reagowania na tego typu nadużycia w sieci. Pomimo zgłoszeń, fałszywe materiały krążyły w internecie przez wiele dni.

Internet bez hamulców: wyzwanie dla prawa i etyki

Incydent z udziałem Górniakowej to kolejny przykład na to, jak trudno jest egzekwować prawa autorskie i prawa do wizerunku w erze cyfrowej. Eksperci ds. prawa medialnego wskazują, że podobnych spraw przybywa.

    • Szybkość rozpowszechniania: Materiały w sieci rozchodzą się wirusowo, zanim osoba pokrzywdzona jest w stanie zareagować.
    • Anonimowość podmiotów: Często trudno jest zidentyfikować prawdziwego sprawcę, który działa za pośrednictwem pośredników lub firm zarejestrowanych za granicą.
    • Koszty procesu: Dochodzenie swoich praw przed sądem jest procesem długotrwałym i kosztownym, co zniechęca wiele osób do walki.

Sprawa Górniakowej może stać się precedensem, który zwróci większą uwagę na konieczność zaostrzenia przepisów i usprawnienia procedur dotyczących ochrony wizerunku w internecie. Artystka zapowiedziała, że będzie dążyć nie tylko do odszkodowania, ale także do publicznego przeproszenia, co podkreśla aspekt naprawienia szkody niemajątkowej – naruszonego zaufania i dobrego imienia.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *